ASATRU - czyli nordyccy bogowie i my

Inicjacja i rytuał nadania imienia

 

Rytuały opisane poniżej przeprowadzane są w kindredach amerykańskich. Wiele tamtejszych organizacji zostało założonych w latach 70’tych i 80’tych, więc doczekały się już pierwszego pokolenia pogan wychowanych w rodzinach asatryjskich. W związku z tym pojawiła się potrzeba wprowadzenia w życie tradycyjnych rytów przejścia związanych z narodzinami, nadaniem imienia, inicjacją społeczną, małżeństwem, śmiercią i pogrzebem. W naszym kraju pogaństwo jest ciągle czymś nowym, więc zdecydowaną większość tej społeczności stanowią ludzie wychowani w rodzinach chrześcijańskich. Dlatego w naszym przypadku najpowszechniejszym i najważniejszym rytuałem przejścia jest wyznanie wiary. Innymi słowy – publiczne ogłoszenie przystąpienia do Asatru i porzucenia innych religii. Musi być ono szczere, dobrze przemyślane i dokonane z własnej woli. Jeśli chce się czcić nordyckich bogów i podążać północną ścieżką, nie trzeba też dołączać od razu do jakiegoś konkretnego kindredu. Jednak wyznawcy Asatru to ludzie bardzo towarzyscy a rytuały są społeczne. Spędzamy dużo czasu z rodzinami i przyjaciółmi, w związku z czym tworzenie grup jest naturalną koleją rzeczy. Wracając jednak do inicjacji „po amerykańsku”.

1. Chłopcy.

Zwykle około 13-14 roku życia chłopiec jest już na tyle duży, by można go nazwać mężczyzną. Szczegółowy przebieg procedury inicjacyjnej zależy tylko i wyłącznie od rodziny. Wiadomo jednak, że jest to test sprawdzający wytrzymałość i odwagę młodzieńca. Brak dokładnych opisów wynika między innymi z tego, iż inicjowany nie powinien wiedzieć, co go czeka. W końcu mają zostać sprawdzone jego zachowania w sytuacjach nietypowych. Ogólnie rzecz biorąc, „schemat inicjacji oparty na tradycji germańskiej powinien zawierać dwa elementy: wyprowadzenie inicjowanego na odludzie, gdzie będzie przebywał w towarzystwie samych mężczyzn oraz doprowadzenie go do takiego stanu, w którym elementy pozacielesne wykroczą poza swój zwykły zakres i nastąpi reintegracja osobowości. Kandydat musi być przez pewien czas pozostawiony samemu sobie, utrzymywać się o własnych siłach i walczyć o przetrwanie. Na końcu przechodzi przez doświadczenie bliskie śmierci.” Wzorem jest historia Sinfjotliego, syna Sigmunda opisana w Sadze o Volsungach. Drugi typ inicjacji również bazuje na tej sadze, ale tym razem na motywie zabicia smoka, czyli opowieści o Sygurdzie i Fafnirze. „W tym wypadku kandydat jest izolowany i wystawiany na niebezpieczeństwo, z którym musi sobie samodzielnie poradzić. Wcześniej dwaj doradcy dają mu sprzeczne zalecenia, z których sam musi wybrać te właściwe. Najlepszym terminem do inicjacji jest święto Jule; w wielu opowieściach właśnie wtedy gnuśny młodzieniec otrzymywał tarczę i miecz, po czym stawał się bohaterem.” Dobrym terminem jest też dzień urodzin. Po przejściu próby, chłopiec dostaje też nowe imię. Pojawia się również symboliczne serce i krew smoka, którym karmi się inicjowanego. Napój wypity z rogu ma symbolizować wyrd oraz hamingja, a spożycie go oznacza nierozerwalne związanie swego losu i szczęścia z losem i szczęściem całego rodu. Oprócz reintegracji osobowości oraz udowodnienia sprawności fizycznej, należy też wspomnieć o trzecim elemencie. Jest to nauka „tradycyjnej mądrości” od starszych – głównie Havamal i Grimnismal. Po wszystkim, oczywiście, odbywa się uczta.

2. Dziewczynki.

a inicjacja ma zupełnie inny przebieg. Odbywa się podczas pierwszej menstruacji lub wkrótce po niej. Średniowieczni autorzy – niemal wyłącznie mężczyźni, nie interesowali się za bardzo sprawami kobiet, w związku z czym nie dysponujemy źródłami, w których byłaby o takim rytuale mowa. „Zakłada się tylko, że przekaz tradycji wśród kobiet następował podczas wspólnych prac domowych, takich jak przędzenie lub tkanie.” Kandydatka jest odseparowana od przedstawicieli płci przeciwnej. Rytuał polega na „wypróbowaniu jej zdolności bycia kobietą, przekazaniu kobiecej tradycji i wreszcie na przywróceniu do społeczeństwa już w nowej roli”. Wszystko odbywa się w domu, w otoczeniu kobiet z rodziny. „(Kobiety) pomagają jej się ubrać, czeszą jej włosy i opowiadają, jaka to radość być kobietą i jakie zmiany dokonują się właśnie w jej ciele. Część dnia jest poświęcona na naukę rozmaitych kobiecych umiejętności. Kandydatka powinna poznać podstawy, a przede wszystkim te najbardziej tradycyjne formy przędzenia, tkania, wyszywania, szycia, gotowania (w tym także pieczenia chleba). W tym czasie odbywa się wyprawa do sklepu, żeby dziewczynka mogła sobie kupić strój rytualny, a także do sklepu spożywczego w celu zakupu żywności na wieczorną ucztę. Właśnie poprzez zakupy i przygotowanie posiłków kobieta realizuje swoją rolę dostarczyciela żywności. (...) Inną tradycyjną umiejętnością kobiet jest ziołolecznictwo i magia uzdrawiająca; jeśli żadna z zebranych kobiet nie zna się na tym, można sięgnąć do literatury.” 
„Jeśli jedna ze starszych kobiet jest wojowniczką, dziewczynka może się od niej nauczyć sztuki walki, pamiętając o tym, że kobiety germańskie wspierają mężczyzn w walce, jeśli zachodzi taka potrzeba.” Poza tym kobieta musi być samodzielna. Powinna sama wiedzieć jak się obronić i o siebie zadbać, a nie liczyć wyłącznie na siłę i umiejętności mężczyzny. Jeżeli kobiety z rodziny mają w okolicy swoje szczególne miejsca, np jaskinię, jezioro, las lub kamień, to prowadzą tam dziewczynkę „i opowiadają jej o dzikiej mocy kobiecości. Przed zachodem słońca muszą jednak wrócić do domu i zapalić świece, poza którymi nie może być żadnego innego źródła światła. Wszystkie kobiety zbierają się w centralnym punkcie domu i wzywają boginie oraz disy. Każda przywołuje swoją boginię opiekuńczą i przekazuje dziewczynce jej właściwości. Jeśli inicjowana wykonała jakąś robótkę, jest błogosławiona w imieniu Frigg, jeśli uczyła się sztuki walki – w imieniu Skadi lub Freyi, jeśli wykazała zainteresowanie ziołolecznictwem – w imieniu Eir. I tak dalej, aż wszystkie kobiety z rodziny wypowiedzą swoje błogosławieństwa.” Dziewczynka napełnia róg miodem i składa ofiarę blot boginiom i disom. Później przychodzą mężczyźni, inicjowana przekazuje róg ojcu, rodzina zbiera się w kręgu a najstarsza z kobiet ogłasza, iż dziewczyna stała się kobietą pomiędzy boginiami, disami i swoimi siostrami na ziemi. Zaczyna się uczta.
Inicjowani dostają też prezenty. W przypadku chłopców jest to miecz i tarcza, a dziewczynek – srebrna łyżka oraz kulka z kryształu górskiego oprawiona w srebro, która powinna odtąd zawsze zwisać u jej pasa. Dziewczynka również może dostać broń, jeśli jest zainteresowana sztuką walki i ma w rodzinie wojowniczkę. Jeżeli takiej krewnej nie ma, a inicjowana dziewczyna bardzo chce mieć broń – otrzymuje ją po zakończeniu ceremonii od jednego z mężczyzn. Oprócz tego, już nie-dzieci, otrzymują też inne prezenty – odpowiednie dla mężczyzn i kobiet, kojarzące się z dorosłością i tradycją.

Podstawowa różnica między inicjacją kobiet a mężczyzn wynika z faktu, iż w przypadku kobiet gwałtowna zmiana cielesna prowadzi do stopniowej zmiany roli społecznej. W przypadku mężczyzny to zmiana roli społecznej jest nagła, a przemiany w ciele inicjowanego zachodzą znacznie wolniej.

Powrócę teraz do naszych realiów. Wiele osób zdecydowanych na to, by wstąpić na asatryjską ścieżkę – po prostu... od razu to robi. Niektórzy chcą, by ten dzień był bardziej szczególny i np. wstają o 4 rano, aby złożyć przysięgę w szczególnym miejscu i o wschodzie słońca. Pojawiła się też taka grupa, która chce ten dzień jeszcze bardziej utrwalić w pamięci swojej i innych. W tym celu, przed wyznaniem wiary, chce przejść przez taki właśnie inicjacyjny test psychofizyczny. Kwestia indywidualna – wszystko zależy od człowieka i jego potrzeb. Jeżeli ktoś czuje, że tak powinien zrobić oraz jest w stanie przekonać innych do tego pomysłu – to czemu nie? W przypadku osób dorosłych ciężko mówić o inicjacji „męskiej” czy „kobiecej” – natomiast mogę zrozumieć, że człowiek chce sprawdzić się w warunkach niecodziennych, przeskoczyć pewną poprzeczkę, a tym samym jeszcze pewniejszym krokiem podążać wybraną ścieżką. Nie każdy tego potrzebuje. Ale ten, kto taki sposób wybierze i przejdzie pomyślnie cały proces, na pewno będzie bogatszy o bardzo mocne doświadczenie.

 

Dodatkowe źródła (poza wymienionymi w tekście): "Ścieżka Asatru" Arkadiusza Sołtysiaka

Graphic: Vrede Vyrd, Coding: Hieroglif 2012 ©