ASATRU - czyli nordyccy bogowie i my

Śmierć i pogrzeb

Autor tekstu: 
Vrede
Starowiercy chowają lub kremują swoich zmarłych. Zmarły powinien być pochowany lub spalony w najlepszym stroju, z pełnym wyposażeniem I darami pogrzebowymi. Ofiarnik wzywa boga lub boginię, z która zmarły był najbardziej związny, aby dobrze pr zyjął/ przyjęła w swojej halli nowego domownika.  Podczas pogrzebu wznosi się toasty, podczas których wspomina się zmarłego. 
 
Członkowie duńskiej Forn Sidr jako pierwsi w 2006r. postarali się o asatryjski cmentarz. Znajduje się on w Odense. Jest to fragment cmentarza komunalnego, dosyć mocno wyróżniający się na tym terenie. 
Stanowi go kamienny krąg a raczej elipsa, ponieważ zgodnie ze starą tradycją głazy układają się w kształt łodzi. Zaplanowano 80 miejsc pochówku, jednak członków Forn Sidr w Danii jest obecnie około 2000. Dlatego to dopiero pierwszy krok ale już w planach jest kolejne miejsce - Aarhus. Tam zostanie ustanowione kolejne duńskie cmentarzysko dla starowierców. 
 
Cmentarz w Danii
 
Norweski Bifrost zdobył swój kawałek ziemi na terenie cmentarza Voksen już 13 maja w 2009r. Miejsce to będzie wyglądało podobnie jak w Danii, czyli kamienie tworzyć będą kształt łodzi. Na stronie Bifrostu znajdują się odpowiedzi na wszystkie pytania związane z pochówkiem. Można ściągnąć niezbędne dokumenty, takie jak wyrażenie zgody/chęci na pochówek w obrządku Asatru, zapoznać się z regulaminem cmentarza a nawet przeczytać specjalnie opracowaną broszurę. Z niej dowiadujemy się jakie kwestie warto przemyśleć wcześniej, czyli gdzie chcemy być pochowani, jakie symbole mają znaleźć się na nagrobku, co w nekrologu; czy pochowana ma być trumna z ciałem czy też urna z prochami, jak długo czeka się na pochówek, gdzie przechowywane są zwłoki, co mogą zrobić osoby z innych rejonów Norwegii, jeśli w ich okolicy nie ma odpowiedniego cmentarza; jakie są wymiary nagrobków, jak przyozdobić kamień; jak wygląda rozsypanie prochów, jeśli ktoś wybiera tą opcję, etc.
 
Asatryjczyk powinien przemyśleć sobie następujące kwestie:
1. Czy życzy sobie konkretnego godiego lub gydię to przeprowadzenia rytuału?
2. Czy chciałby, żeby ceremonia była przeprowadzona wg innej tradycji niż staronordycka pogańska, a jeśli tak to w jakiej? 
3. Czy trumna ma być otwarta?
4. Czy życzy sobie, żeby uczestnicy ceremoni byli ubrani w jakiś konkretny sposób?
5. Czy ma swojego Fulltrui albo szczególne przywiązanie do innych istot/sił, na którego/które prowadzący rytuał powinien zwrócić szczególną uwagę a jeśli tak to jakiego/jakie?
6. Czy życzy sobie by jakieś konkretne siły/moce trzymały się z dala od grobu, a jeśli tak to jakie?
7. Czy chce aby ofiary zostały złożone w grobie czy obok niego?
8. Czy ma coś specjalnego do powiedzenia podczas swojego pogrzebu poprzez gydję/godiego lub inną osobę?
9. Czy życzy sobie jakiś szczególnych ofiar? 
10. Czy ma jakieś specjalne życzenia w związku z tym co nastąpi już po złożeniu trumny/urny do grobu? Czy ma jakieś specjalne życzenia dotyczące zdobienia kamienia i tekstu, który zostanie wyryty?
 
Broszura kończy się przykładami dwóch skryptów rytuałów przeprowadzonych w 2002 roku - jeden przez organizację Verdande a drugi przez Draupnir. Są dosyć podobne do siebie, ludzie gromadzą się w kręgu, ważne jest światło (najlepiej pochodnie lub świece i znicze), w tle muzyka lub śpiew. 
W wersji rytuału wykonanego przez Verdande najpierw następuje oczyszczenie miejsca pochówku z ewentualnych pozostałości po innych religiach w danym miejscu lub jego pobliżu. Przykładowy tekst godiego:
"Wzywam duchy ziemi, powietrza i morza! Przez Odyna, Freję i Hel - wzywam was! Przez Lagu, Is i Kaun - wzywam was! Wyczyście dla nas to miejsce i przyszły grób tak by pamięć o naszym zmarłym mogła swobodnie biec!" 
Godi/gydja obraca się we wszystkich kierunkach z pochodnią. Następnie zaczynają się przemowy i każdy kto chce coś powiedzieć o zmarłym teraz może uczcić jego pamięć mówiąc coś o nim.  Jeśli zmarły sobie tego życzył to odprowadzany jest przez kapłana(nkę) słowami, w miejsce do którego chciałby trafić - do Valhalli, Folkvangu czy siedziby Hel albo inne miejsce. Zasypanie trumny ziemią lub rozsypanie prochów następuje w ciszy. Robi to kapłan(ka) lub wszyscy uczestnicy - w zależności od możliwości. Następnie godi/gydja napełnia róg lub misę mocnym miodem i mówi: "To toast ku pamięci".
Wszyscy po kolei piją z naczynia a rundę kończy kapłan(ka) znanym chyba wszystkim tekstem z Havamal:
 
76. Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Lecz sława, którąś zdobył
Nie umrze nigdy.
 
77. Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Wiem jedną rzecz, co nigdy nie umrze;
Sąd o umarłym.
 
 
Po tych słowach można jeszcze coś zaśpiewać, zagrać a nawet potańczyć, bo to już czas uczty na cześć zmarłego, która również zapowiadana jest odpowiednio przez kapłana.
 
W wersji Draupnira ludzie zgromadzeni wokół grobu najpierw zapalają po kolei znicze lub pochodnie ze słowami "To światło zapalam ku pamięci" i ustawiają je w okręgu. Wtedy ofiarnik mówi: "Utworzyliśmy krąg ognia. Ognia, który symbolizuje życie, od narodzin do śmierci i jeszcze dalej, w królestwie umarłych. Pozdrawiamy i życzymy mu/jej jak najlepiej. Dziękujemy mu/jej za ten czas, który wspólnie przeżyliśmy zanim Norny nie przecięły tej nici." Kapłan(ka) rozpala oginisko wewnątrz kręgu mówiąc: "Zapalam ten ogień ku pamięci . Przez te wrota z płomieni niech wejdzie do królestwa zmarłych, przez te wrota my wysyłamy jej/mu prezenty, które będą jej/mu towarzyszyć w podróży. Za ! Pozdrawiamy Cię, niech szczęście Ci sprzyja!"
Ofiary zostają wrzucone w ognisko, każda osoba z kręgu robi to po kolei. Następnie rozsypywane są prochy, chyba że zmarły wyraził wcześniej inną wolę. Podczas gdy ofiary płoną w ogniu, zgromadzeni ludzie milczą przez conajmniej 3 minuty myśląc o zmarłym. 
 
"Til års, og til fred, niech Odyn/Frej/Hel/inny wybrany przez zmarłego bóg - przyjmie naszego przyjaciela/przyjaciółkę. Pozwól mu/jej zasiąść przy Twoim stole, pić i ucztować razem z Tobą oraz opowiadać sobie nawzajem historie".
("til års og frið" jest zwyczajowym błogosławieństwem, dosłownie znaczy za lata i pokój a po naszemu mniej więcej "za pokój i dostatek").
 
Następuje runda z toastami za zmarłego. Ceremonia kończy się a żałobnicy kontynuują jedząc wędzone mięso i pijąc piwo. 

Wierzymy, że zmarli, którzy odchodzą do innych światów, nigdy zupełnie nie porzucają swojego rodu. Mogą ukazywać się żywym I są przez nich zapraszani na różne uroczystości. Między światem żywych I umarłych jest granica, jednak nie są to światy oddzielone od siebie zupełnie.
Wielu uważa, że niektóre elementy duszy jak hamingja (szczęście, zdolność do osiągania sukcesu) lub megin (siła działania, moc) przechodzą po śmierci na żyjących krewnych zmarłego, albo też zasilają cały ród. Każdy człowiek posiada swojego ducha opiekuńczego, fylgję, która pozostaje z nim aż do śmierci. Każdy ród posiada również ducha ochraniającego – knsfylgję. Istota ta zwykle przebywa z głową rodu, aż do jej śmierci a następnie przechodzi do tego członka rodu, którego uważa za najbardziej godnego. Jeśli ten nie przyjmie jej, poszukuje następnego aż do skutku. Kynsfylgja ściśle związana jest z duchem tej krainy, z której ród pochodzi I w której znajdują się ciała zmarłych przodków. 
Z sag znane są przypadki, w których umierający mąż żąda, by nadano po nim imię kolejnemu dziecku, które przyjdzie na świat w jego rodzinie. Wierzono, że w ten sposób się odrodzi. W wielu rodach używano niewielu powtarzających się imion, żeby zapewnić w ten sposób ciągłość duszy.

Najczęściej przyjmuje się, iż świadomość po śmierci podążą do innych światów – głównie do Asgardu lub Niflhelu. Poszczególne światy oddzielone są od siebie morzami, wielkimi rzekami lub lasami I z tego powodu średniowieczni Skandynawowie wyposażali swoich zmarłych w łodzie, wozy I konie. Według tradycji wojownicy polegli w bitwie udawali się do Walhalli Odyna a pozostali do królestwa Hel. Jest to pewne uproszczenie. Wiadomo, iż połowa polełych wojowników należała do Freyji. Niektóre źródła średniowieczne podają, że Odyn przyjmował w swojej halli tylko wysoko urodzonych a wszyscy inni trafiali do Thora. Było też specjalne miejsce dla dziewic – w pałacu bogini Gefjun. Natomiast wszyscy przestępcy, krzywoprzysiężcy i mordercy trafiali na Wybrzeże Trupów – Naströnd.
Asatryjczycy uważają, że Niflhel nie jest miejscem ponurym I mrocznym, nie ma tu analogii do chrześcijańskiego piekła. Jest to miejsce spokojne, gdzie zmarli moga “odetchnąć” po trudach życia. Przebywanie w takim miejscu może być jednak nudną męczarnią dla awanturników, którzy kochają walkę – dlatego Ci trafiają do Walhalli lub Folkwangu. 
Przyglądając się epice germańskiej zauważamy, że bohaterowie dążą do tego by być w centrum wydarzeń i zostawić po sobie dobrą sławę a swoje imię związać z tym co odważne, honorowe i mądre. Moment śmierci ma ogromne znaczenie, bo oznacza pogrążenie się w przeszłości, ale nie zniknięcie, ponieważ po człowieku zostaje pamięć i sława przechowana w pieśni:

„Zdycha Ci bydło, umierają krewni i ty sam umierasz;
Lecz sława, którąś sobie zdobył, nie umrze nigdy”.

Dokonując czynów honorowych i godnych zapamiętania, człowiek umieszcza się w przeszłości na zaszczytnym miejscu, obok bohaterów. Sam staje się jednym z nich. Wie, że po śmierci będzie ucztował w halli Odyna. Ma również świadomość, że jego dobra sława, hamingja I siła przejdzie na resztę jego rodu. Przodkowie, który dokonali wielkich czynów są wspominani przez współczesnych, których motywuje do konstruktywnych działań myśl o tym, że kiedyś również znajdą się w tym samym miejscu oraz że również ich sława nie przeminie.

Zmarli mieli dostęp do Urd, Studni Przeznaczenia, w której znajduje się zapis wyrd – przeznaczenia poszczególnych jednostek. Dlatego znali przeznaczenie żyjących. W związku z tym w praktykach wróżebnych zwraca się do nich o pomoc. O licznych przypadkach takich praktych czytamy w sagach. Czasami zmarli sami zdradzali żywym co ich czeka (Eriksa saga rauda – martwy mąż powstał i przepowiedział żonie kolejne, dobre małżeństwo oraz zdradził jej przyszłe losy). Częściej jednak zmarłych trzeba było do prorokowania zmusić. Wróżący udawał się symbolicznie w świat duchów i dowiadywał się od zamieszkujących tam istot o rzeczach wiadomych a przed żywymi zakrytych. 
Ogromną wagę przywiązywano również do proroctw wygłaszanych przez ludzi umierających. Wierzono, iż umierający znajdowali się na granicy światów, dzięki czemu mieli wgląd w przyszłość. Jest to też jedno z możliwych tłumaczeń samoofiary Odyna, który umierając na drzewie świata zdobył wiedzę I moc. 
Słowa umierających miały również moc przekleństwa. Ludzie na łożu smierci często życzyli swoim wrogom wszystkiego co najgorsze, więc starano się pozbawić ich głosu, np wciskając w usta kawałek drzewa jako knebel oraz przyspieszając śmierć konającego – jak w Göngu-Hrólfs saga.

Dodatkowe źródła (poza wymienionymi w tekście): "Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów" Leszeka Pawła Słupeckiego, "Ścieżka Asatru" Arkadiusza Sołtysiaka

Graphic: Vrede Vyrd, Coding: Hieroglif 2012 ©