Ciekawostka...

Re: Ciekawostka...

Postprzez Szerszen » niedziela, 7 października 2012, 13:26

Wiele.
Teoria to jedno a praktyka to drugie.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciekawostka...

Postprzez Ulf » niedziela, 7 października 2012, 13:46

To wyjasnij to prosze z pozycji praktyka.
Bo rozumiem ze teoretykiem nie jestes...
Ulf
 

Re: Ciekawostka...

Postprzez Coffee » niedziela, 7 października 2012, 14:18

Ulf napisał(a):Malo ludzi = malo czasu = malo pieniedzy.
Wiecej ludzi = wiecej czasu = wiecej pieniedzy

Czy cos moze sie w moim rachunku nie zgadza ? ];)


Tak, tylko z doświadczenia wiem, że jak się czymś zajmuje dużo osób, to niewiele z tego wychodzi. Masz jak mówiłeś 25 osób, jako trzon. Ile z tych osób jest w stanie przekopać się przez dokumentację funduszy norweskich, wybrać zespół projektowy, podzielić role co komu i dlaczego? I tym podobne. Problem w tym, by aktywizować ludzi, którzy są. Można wyjść do ludzi, tylko z czym? Trzeba być przygotowanym. Na nasze łódzkie spotkania asatryjskie przychodzą też poganie innych ścieżek, bo coś się dzieje, nie tylko spotkanie piwne. I to jest praca u podstaw ^^. Sukcesem była nowa osoba młoda, którą interesuje Asatru. Na razie widzę to tak, że dopóki nie ma jednej grupy, która zapierdala dla "wspólnoty" nie będzie szans na wyjście do ludzi. Bo nie ma z czym :D Poza tym dochodzi też sprawa taka, że nie każdy z różnych powodów chce się obnosić ze swoją religią , bo to jego prywatna sprawa. I tym podobne.
Sorry za chaotyczny post.
https://www.facebook.com/ironbeardforge
In iron we trust.
We have beards.
We forge metal.
Welcome.
Coffee
 
Posty: 99
Dołączył(a): piątek, 2 września 2011, 13:56

Re: Ciekawostka...

Postprzez Szerszen » niedziela, 7 października 2012, 14:23

To bardzo dobry post @]:D
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciekawostka...

Postprzez Ulf » niedziela, 7 października 2012, 15:03

No, i jest do bardzo dobre podsumowanie tematu, Coffee

@]:D
Ulf
 

Re: Ciekawostka...

Postprzez Coffee » niedziela, 7 października 2012, 19:07

Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim? Tak wygląda całe polskie pogaństwo. My to jesteśmy pikusie. Ale tacy rodzimowiercy to powinni sobie w łeb strzelić. Ich jest kilka ładnych tysięcy. A nie słyszałem o choćby jednym "kościółku" ^^ pogańskim. Licząc prosto 1000 osób x 10 zł "na tacę" to 10000 miesięcznie = 120 000 zł rocznie. 5 lat mamy kupioną działkę z wybudowaną skromną świątynią. A tam się nic nie dzieje. To przeraża. Bo wygląda na to, że polskie pogaństwo to internet.

Dla Asatru widzę taką ścieżkę:
1) portal Asatru Polska
<sorry drupala nie znam ale wiem że są organic groups które są jak buddy press w wordpresie> + fb <mamy> + pinterest + twitter
2) mapa Asatryjczyków z podziałem <Asatryjczyk> <Sympatyk> <Rekonstrukcjonista historyczny>
3) grupa 10 osób, z której każdy jest w stanie waląć posta wkleić obrazek itp. Kotki w hełmach z rogami wskazane ^^
4) na portal możemy wrzucić Asatru TV <upstream albo livestream za free>
5) przy okazji świąt ludowych pokazujemy "teatr" czyli no np dożynki a z tej kasy mamy już fundusze na nasze własne cele typu sprowadzamy gości z innych krajów, możemy komuś zasponsorować bilet pkp itp.
6) otwieramy sklep rękodzielniczy, z którego 25% zysku idzie na Asatru Polska
7) mogę publikować w formie digital gazetę w cyklu kwartalnym, tylko dajcie materiały nawet stare
8) jak ktoś ma znajomości i zna się na funduszach to niech mi pomoże ogarnąć temat. Bo pomyślałem o budowie skansenu w Łodzi w kooperacji z Norwegią
I wtedy praca u podstaw będzie już w szkołach :P
Jak już ogarniemy z Arnikką jakąś siedzibę dla Jery będzie miejsce na świątynie. I miejsce na robienie zlotów, konferencji itp.

Ja tak to widzę. A jak nie to będziemy śpiewać jak Presley: "In the getto" ]:D
@]:D Wszystkim

PS: Przypomniało mi się: zamiast prowadzić tysiące blogów i tym podobne skupmy się na Asatru Polska. Każdy może tu pisać zamiast gdzieś indziej skoro tematyka ta sama. I nie będziemy się rozdrabniać. A poza tym zbudujemy bazę do "wyjścia do ludzi"
PS2: Kurwa wykorzystajmy tą całą popkulturalną papkę do swoich celów. Twórzmy wirale memy itp. Są tu ludzie od PRu ^^
https://www.facebook.com/ironbeardforge
In iron we trust.
We have beards.
We forge metal.
Welcome.
Coffee
 
Posty: 99
Dołączył(a): piątek, 2 września 2011, 13:56

Re: Ciekawostka...

Postprzez Szerszen » niedziela, 7 października 2012, 20:26

Dobrze gadasz... ale daj chwilę czasu... - strona jest prawie gotowa, tzn. jest gotowa, ale ja jestem zawalony projektami komercyjnymi, z których żyję - jak się otrząsnę, znajdę tzw. "międzyczas" to zrobię podmiankę... wtedy sukcesywnie można wprowadzać, bo zresztą pod tym kątem był drupal dobierany to wszystko o czym mówisz i parę innych rzeczy.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciekawostka...

Postprzez Thordis » niedziela, 7 października 2012, 21:02

A ja bym chciała zwrócić uwagę na jedno. Czy mamy w Polsce jakiekolwiek zorganizowane grupy, rodziny? Nie, coś takiego nie funkcjonuje. Nasze realia jeśli chodzi o społeczność są na tle innych krajów marne. Mamy rodziny 2-3 osobowe i grupy przyjaciół/znajomych/kumpli, ale nie mamy kindredów, nie mamy konkretnych społeczności. Osobiście sporo ostatnio nad tym myslałam i dochodzę do wniosku, że TO jest pierwsza rzecz, którą należy się zająć, coś zmienić. Bo właśnie to jest naszym największym problemem jako Asatryjczyków. Wiele mówimy o społecznym charakterze Asatru. Ale nie widać go. Jesteśmy pod tym względem daleko w polu. Powiedzmy sobie otwarcie i szczerze, na tle międzynarodowym nasza "społeczność" jest mniej niż marna.

Z jednej strony oczywistym jest fakt, że słabo się znając i będąc porozrzucanymi po kraju ciężko jest od razu wchodzić w ścisłe systemy społeczne. Jednak z drugiej powoli zaczynam dochodzić do wniosku (patrząc na nas na tle międzynarodowym), że być może potrzebujemy właśnie organizacji, stworzenia społeczności, większego nacisku na system plemienny i rodzinny.

Najpierw zbudujmy się jako społeczność/społeczności, a potem myślmy o wychodzeniu na zewnątrz. I nie mówię tego dlatego, że mam coś przeciw wychodzeniu na zewnątrz, ale zanim się to zrobi, należy uporządkować to, co wewnątrz.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ciekawostka...

Postprzez Ulf » niedziela, 7 października 2012, 21:11

Dobrze powiedziane Thordis
@]:D
Ulf
 

Re: Ciekawostka...

Postprzez Vrede » niedziela, 7 października 2012, 22:02

@Ulf - naparzasz z gorliwością świadka Jehowy ale przemowy to nie wszystko. Właściwie przemowa to nic. Słowa rzucane na wiatr. Nas interesują czyny, czyli między innymi deklaracje zaangażowania w wykonanie tego a tego projektu. Zamiast tracić czas na długie posty po prostu nagraj jakiś podcast dla asatru tv. Zaświeć przykładem :-D I po co CI takie parcie teraz na tysiące wiernych? :-P Jakiś efekt uboczny izolacji? ];)

@Coffee - na Ciebie jak zwykle można liczyć, chociaż wydaje mi się, że obecnie jesteś jednym z najbardziej zajechanych (pod względem ilości pracy) ludzi na tym forum. Dobrze, że spiąłeś wszystkie pomysły razem, z tego co widzę to najłatwiej chyba będzie zacząć od tego magazynu. Z tekstami będzie problem jeśli nie chcemy powielać tego co jest na nowej stronie, ale w sumie w pierwszym numerze można by powielić niektóre z nich. Głównie ze względu na to, że pdf wiszący w sieci będzie kolejną pomocą w pozycjonowaniu strony, kolejnym źródłem informacji a dla niektórych być może wygodną do wydrukowania lekturą, którą łatwiej będzie czytać w wydaniu gazetowym niż webowym.
Możemy tam wrzucić coś czego np nigdy nie będzie na stronie a mianowicie jakieś relacje ze spotkań, streszczenia wykładów itd.

@Thordis, system zagraniczny wcale nie jest tak bardzo inny w porównaniu z naszym. Wygląda mniej więcej tak, że jest duża organizacja, typu Eldaring, która skupia kilkaset osób a w obrębie tej grupy funkcjonują kindredy - rodziny. Asatru Polska praktycznie pełni taką funkcję jak taka organizacja główna, czyli organizuje spotkania, łączy ludzi, dostarcza informacji. A to kto się między sobą przyjaźni, tworzy innangarth, kindred itd - to już jego biznes. To co odróżnia AP od zagranicznych instytucji to to, że nie jesteśmy instytucją i nie pobieramy składki członkowskiej :> Jesteśmy za młodzi by mieć wielopokoleniowe rodziny ale przecież Ty sama jesteś jednym z tych szczęśliwych przykładów matki i żony, więc masz kindred. Nie można tego oczekiwać po osobach w wieku ok 20 lat, które dowiedziały się o Asatru np w zeszłym roku. Nie da się tego narzucić odgórnie :-) to przecież wyjdzie naturalnie samo z siebie. Poza tym lokalnie ludzie trzymają się w kupie. Nielokalnie zresztą też, bo osobniki pojedyncze przyjeżdżają na spotkania, kiedy się da. Za granicą kindred to grupa starych przyjaciół lub krewnych. Z przyczyn oczywistych (za krótki staż) niewielu z nas może powiedzieć, że kindred posiada. Ale na prawdę nie jesteśmy w tym słabsi/gorsi od ludzi za granicą. To jedynie kwestia czasu.

Nie da się kłócić z tym, że rodzina jest ważniejsza od ewangelizacji tłumów. Właśnie na tym polega cała sztuka, żeby robiąc coś dla ogółu społeczności nie zapominać o swojej rodzinie i sobie samym. Dlatego w najbliższym czasie raczej zadowolimy się mniejszym ale stałym przyrostem nowych osób, bo nie sądzę by znalazł się wśród nas nawiedzony ochotnik propagujący wiarę w Asów gdzie się tylko da kosztem własnego życia i rodziny. Nie zgadza się to mocno z zasadami etycznymi, które więszkość z nas wyznaje.

Zabawne jest to, że poza tym forum robimy całkiem sporo rzeczy dla społeczności - tylko nie trąbimy wszędzie o tym, co jest w planach, bo lepiej pokazać już ukończone dzieło. Coffee z Arniką odwalają teraz kawał ciężkiej roboty, za który zapewne w ciągu roku im będziemy wszyscy dziękować. Szerszen zrobił/robi bardzo dużo. Tekściarze również. Poza tym w poszczególnych miastach też ciągle coś jest grane. Nie stoimy w miejscu. Ale to widać dopiero wtedy, kiedy jest się osobiście a nie tylko wirtualnie obecnym uczestnikiem tego co się dzieje poza forum. Zresztą... w realu spotykamy się w o wiele większym gronie niż na forum - to też o czymś świadczy.
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Newsy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron