Blacklist - czyli czego nie warto czytać.

artykuły do dyskusji i przemyśleń

Blacklist - czyli czego nie warto czytać.

Postprzez Trollsdóttir » czwartek, 30 stycznia 2014, 16:44

Zainspirowana dyskusją w wątku Germanie (nie musicie czytać, lepiej sobie nie psuć krwi) zadaję pytanie: jakich rzeczy nie czytać? Dlaczego? Oczywiście argument w stylu "rasistowska/nazistowka propaganda" rozumieją się same przez się.

Ja na blacklistę wrzucam "Mity Skandynawskie" Rafała Maciszewskiego z 2004 roku; nominacja w kategorii "właściwa treść do mnie nie dotarła przez kryptokatolickie podejście".
To, że jakiś człowiek pochodzi od trolli nie oznacza, że jest gruby i gruboskórny, tylko że ma predyspozycje by przeżyć lodową apokalipsę, których innym brakuje.
Trollsdóttir
 
Posty: 27
Dołączył(a): środa, 10 sierpnia 2011, 08:21
Lokalizacja: Poznań/Wschodnia Wielkopolska

Re: Blacklist - czyli czego nie czytać.

Postprzez Hrefna » czwartek, 30 stycznia 2014, 17:37

Hm... A ja bym powiedziała (chociaż jako osoba z syndromem Gutenberga zapewne wypowiem się nieobiektywnie), że czytać to należy wszystko. Tylko trzeba wyrobić w sobie nawyk czytania krytycznego - i zamiast przyjmować za dobrą monetę wszystko, co zostało w temacie napisane, jeżeli cokolwiek w danej lekturze obudzi jakiekolwiek wątpliwości lub zostawi niedosyt poznawczy - czytać dalej, szukać materiału, który te wątpliwości rozwieje albo nasyci niedosyt. Albo obali zawarte w niej wątpliwe tezy.

Z mojej strony, z punktu widzenia osoby zainteresowanej (też) rekonstrukcyjną magią ludów północnej i zachodniej Europy, nie polecam poważnego traktowania "Magii Wikingów" Adriana Devine i wszystkiego, co napisał pan Leszek Matela. Przeczytać jak najbardziej można, jeśli ktoś ma nadmiar czasu, bo dzieła tych panów są komiczne, również pod względem literacko-stylistycznym, jednak nie mają żadnej wartości merytorycznej, toteż są lekturą wyłącznie rozrywkową.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blacklist - czyli czego nie czytać.

Postprzez Trollsdóttir » czwartek, 30 stycznia 2014, 17:42

Jeżeli chodzi o runy: Chrzanowska jest jeszcze "lepsza" w swojej run interpretacji od Mateli (którego nie polecam w rzadnej dziedzinie); Kulejewska nie ma problemu z używaniem Aniołów Światła i run w jednej interpretacji :/

I niby czytać trzeba wszystko, ale przekazywanie negatywnych opinii jest równie ważne co przekazywanie pozytywnych.
To, że jakiś człowiek pochodzi od trolli nie oznacza, że jest gruby i gruboskórny, tylko że ma predyspozycje by przeżyć lodową apokalipsę, których innym brakuje.
Trollsdóttir
 
Posty: 27
Dołączył(a): środa, 10 sierpnia 2011, 08:21
Lokalizacja: Poznań/Wschodnia Wielkopolska

Re: Blacklist - czyli czego nie czytać.

Postprzez Hrefna » czwartek, 30 stycznia 2014, 18:04

A z ostatnim zdaniem zgadzam się całkowicie. W kwestii run do Chrzanowskiej i Kulejewskiej dodam jeszcze Thorssona, Kolesowa, Bluma, Piasecką i przede wszystkim prekursora "nowoczesnego" podejścia do run czyli pana Guido von Lista.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blacklist - czyli czego nie czytać.

Postprzez Ulf » czwartek, 30 stycznia 2014, 18:07

Nooo... ja bym troche uwazal z ta czarna lista ];)
Bo predzej czy pozniej znajdzie sie jakis madry inaczej, ktory doczyta sie w tym " a oni robiom czarne listy i chcom palic ksionszki ".
Idiotow nie brakuje. Zwlaszcza w internecie.
Ulf
 

Re: Blacklist - czyli czego nie warto czytać.

Postprzez KozioU » czwartek, 30 stycznia 2014, 18:24

Pozwoliłem sobie dodać jedno słowo do tytułu wątku, które chyba wyjaśnia o co chodzi.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Blacklist - czyli czego nie warto czytać.

Postprzez Trollsdóttir » czwartek, 30 stycznia 2014, 18:49

Racja KozioU @]:D
Moje niedopatrzenie. Chodzi mi li tylko o rzeczy, które rozczarowały nas, względnie chcemy kogoś ostrzec, bo wiążą się z jakąś dziką/chorą wg opiniodawcy ideologią.
To, że jakiś człowiek pochodzi od trolli nie oznacza, że jest gruby i gruboskórny, tylko że ma predyspozycje by przeżyć lodową apokalipsę, których innym brakuje.
Trollsdóttir
 
Posty: 27
Dołączył(a): środa, 10 sierpnia 2011, 08:21
Lokalizacja: Poznań/Wschodnia Wielkopolska


Powrót do Asatryjskie teksty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron