Dlaczego założyłem kindred...

artykuły do dyskusji i przemyśleń

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Szerszen » piątek, 31 sierpnia 2012, 18:07

Sugerujesz, że pogańskie byłoby takie niezawodne???
Bo ja będąc rodzicem... wcale nie jestem pewny co mi się uda zrobić dobrze a co spartolić... nie mówiąc już o tym, że dzieci same swoją drogę i tak wybierają.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Arnikka » niedziela, 2 września 2012, 19:26

Myślę, że nieładne przyzwyczajenie zrzucania na czegoś kogoś ("ten zły Szatan") rozleniwia. Świadomość, iż sami odpowiadamy za własne decyzje, a raz dane słowo jest święte (z tego co rozumiem asatryjski honor, ale także choćby pozareligijny szacunek do samego siebie uznawał obietnicę za prawo..) mobilizuje ludzi i usprawnia system społeczny :) Ale co ja tam wiem, ani dzieci przecież nie mam, a poza tym to już offtop popełniam :P
Avatar użytkownika
Arnikka
 
Posty: 26
Dołączył(a): piątek, 6 maja 2011, 14:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Thordis » niedziela, 2 września 2012, 20:11

Arnikka napisał(a):Świadomość, iż sami odpowiadamy za własne decyzje, a raz dane słowo jest święte (z tego co rozumiem asatryjski honor, ale także choćby pozareligijny szacunek do samego siebie uznawał obietnicę za prawo..) mobilizuje ludzi i usprawnia system społeczny


A ja tutaj całkowicie się zgodzę z Arnikką. Otóż to. Nieposiadanie kozła ofiarnego, na którego można zrzucić winę za własne błędy motywuje jak nic innego.

Szerszen napisał(a):Bo ja będąc rodzicem... wcale nie jestem pewny co mi się uda zrobić dobrze a co spartolić... nie mówiąc już o tym, że dzieci same swoją drogę i tak wybierają.


Szerszeniu, ale spartolić da się każdy system wychowawczy. I nigdy nie masz takiej pewności. W pewnym momencie na dziecko zaczyna działać mnóstwo innych wpływów, poza wychowaniem w domu rodzinnym i rodzice tracą kontrolę. Ale to nie zmienia faktu, że każdy wychowuje swoje dzieci (a przynajmniej powinien, patrząc logicznie) w duchu takich wartości, które sam uważa za słuszne. Inaczej byłoby to... irracjonalne, oględnie mówiąc.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia strona

Powrót do Asatryjskie teksty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron