Dlaczego założyłem kindred...

artykuły do dyskusji i przemyśleń

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Szerszen » środa, 30 marca 2011, 06:36

Da mu piwa!!!!!! (Kozłowi)
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Vrede » środa, 30 marca 2011, 09:43

:-D KozioU, wymiatasz! :-D
Ale wracając do tematu...
Wg mnie, ludzie których chciałoby się mieć w kindredzie to tacy z którymi łączy nas:
a) wiara, b) przyjaźń. Prawdziwa, wypróbowana, mocna przyjaźń a nie tylko miłe gadki przy piwku.
O ile w miarę łatwo jest znaleźć a) oraz pewnie każdy z nas posiada tych z grupy b) to dosyć ciężko trafić na takie kombo 2 w 1, czyli taki prawdziwy "łączening" - jak to określa Gjoll ;-)
Nie dziwi w tym momencie fakt, że polskie kindredy które znamy, najczęściej są 2-3 osobowe a dookoła nich kilkunastoosobowe grupy zainteresowanych. Uważam zresztą, że to bardzo dobry początek ;-D
Mam nadzieję, że będzie się ich robiło coraz więcej :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » wtorek, 5 lipca 2011, 00:43

Od siebie dodam tyle:

Samotność w Asatru szkodzi.
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Thordis » piątek, 5 sierpnia 2011, 13:29

Niektórym nawet bardzo ;P Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda? ;)
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Sol » sobota, 6 sierpnia 2011, 15:07

W pewnym momencie po prostu przychodzi czas, kiedy nie chce się być w tym samotnie. ;)
Szukaj kruczków!
Avatar użytkownika
Sol
 
Posty: 82
Dołączył(a): wtorek, 12 lipca 2011, 18:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Thordis » sobota, 6 sierpnia 2011, 15:49

Solcia, ale pamiętaj o "mówisz-masz" :D
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Sol » niedziela, 7 sierpnia 2011, 10:57

Tak, tak! Thor nie daje mi zapomnieć... ;)
Szukaj kruczków!
Avatar użytkownika
Sol
 
Posty: 82
Dołączył(a): wtorek, 12 lipca 2011, 18:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Thordis » niedziela, 7 sierpnia 2011, 20:36

I wracaj już, Paskudo, z tego urlopu, bo moje "mówisz-masz" tak się rozrosło, że mam wielką ochotę o tym z Tobą pogadać... ;)
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Luiza » poniedziałek, 5 marca 2012, 14:42

W sumie zgadzam się z Szerszeniem, rodzina najważniejsza. Jeśli z kimś łączą mnie więzy tak silne jak z rodziną, a nie jest to rodzina to też nie jest aż tak ważne czy to asatryjczycy (byle nie monoteiści).
Luiza
 
Posty: 52
Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2011, 14:57

Re: Dlaczego założyłem kindred...

Postprzez Arnikka » piątek, 31 sierpnia 2012, 17:20

Vrede napisał(a): Kiedy sobie podsumowałam ostatni rok to widzę, jak wiele pracy, czasu i energii pochłania organizowanie tego wszystkiego: zarówno platformy wymiany informacji w sieci (makabryczny pożeracz czasu) jak i organizowanie spotkań lokalnych czy ogólnopolskich.


Rządź i rozporządzaj, przecież można podzielić listę spraw do załatwienia na kilka osób- każdy będzie miał zakres obowiązków, które będzie musiał wypełnić co zdejmie z twoich barków ciężar a i da możliwość sprawdzenia się i wykazania innym członkom społeczności, poza tym to doskonały sprawdzian dla naszego zorganizowania i zaangażowania. Nie musisz być Zosią-Samosią ;)

Vrede napisał(a):Nie można też zakładać, ze wszyscy ludzie z którymi będziemy coś robić, okażą się w przyszłości niezawodnymi przyjaciółmi. Ludzie, to tylko ludzie, bez względu na to, czy poganie czy nie. (Jako poganka stawiam sobie i swoim "braciom i siostrom w wierze" o wiele wyższe wymagania niż "normalnym" osobnikom, więc może i dlatego za bardzo rozczarowują mnie czasami te niektóre, ludzkie zachowania).


Obawiam się, że nie tylko wiara powinna być wyznacznikiem w przypadku oceny otaczających nas ludzi :/ Pamiętajmy, że w 90% przypadków mamy zawodne katolickie wychowanie ... niestety.
Avatar użytkownika
Arnikka
 
Posty: 26
Dołączył(a): piątek, 6 maja 2011, 14:11
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Asatryjskie teksty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron