dyskusja na temat związku,czytania bez zrozumienia i rasizmu

czyli potyczki wszelakie

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez ThorrUlfR » piątek, 24 października 2014, 07:14

Dainus:
Rozmawiamy o zwiazku wyznaniowym nie o partii, poglądy polityczzne wyznawców nie maja tu znaczenia, to czy ktos jest za tą czy za tamtą opcją polityczna świadczy o jego inteligencji nie o religijności! Generalnie mieszanie polityki do religii jest pomyłka. Skrajność okresla doktryna zwiazku. A puki co żyjemy w 38 milionowym kraju nie na bezludnej wyspie i raczej wszystkim wyznawcom starej wiary powinno zalezeć na pozytywnym wizerunku to jest w ich interesie.
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Dainus » piątek, 24 października 2014, 10:28

Polityka to część życia, żyjemy w społeczeństwie a nie w sekcie zamkniętej na świat. Asatryjczyk musi coś jeść, wychowywać dzieci, gdzieś mieszkać pracować. Dla mnie sfera ciała i ducha to jedność, rozwijam jedne i drugie, zależy mi na rozwoju społeczeństwa w sensie materialnym i duchowym. Mam się przebrać w strój wikinga, opowiadać sagi i tak dbać o przyszłość trójki, moich dzieci? A wikingowie nie politykowali, nie zawierali sojuszy, nie żyli wspolczesnoscia swojego świata? I co to oznacza że zależy nam na pozytywnym wizerunku związku? Komu ma się podobać, Gazecie wyborczej? Nie zapomnijcie tylko dodać biblijnego hasla: Moje królestwo nie jest z tego świata "
Dainus
 

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez ThorrUlfR » piątek, 24 października 2014, 10:50

Z tematami politycznymi proponuje przejść na priv forum asatru to nie miejsce do dyskusji politycznych
Poznał tedy, iż zły nie jest! Bo by złym być duszę trzeba mieć i z ciemności na światło z pogardą spoglądać!
ThorrUlfR
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 6 marca 2012, 13:50

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Dainus » piątek, 24 października 2014, 11:08

Nie agitowałem za żadną partią, pragnę zwrócić uwagę że są tacy dla których wiara jest obecna w życiu 7 dni w tygodniu, przeplata się z wszystkimi sprawami życia, a nie ujawnia się z okazji świąt i imprez historycznych. Może mamy inne wartości, dla mnie podstawa to przyszłość i byt mojej rodziny i jest to sprawa związana z religią w 100 procentach . Pozdrawiam wszystkich!!!
Dainus
 

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Thordis » piątek, 24 października 2014, 13:08

Dainus, ale przecież masz w 100% rację, że poglądy polityczne czy jakiekolwiek inne to część życia, a sacrum i profanum idą w parze, religijność natomiast jest obecna w każdej sferze życia. Nie sądzę, by ktoś twierdził inaczej. I zajmowanie się polityką to nic złego. Są wśród nas także i osoby zawodowo zajmujące się tą dziedziną, osoby z poczucia odpowiedzialności społecznej startujące np. do rady dzielnicy, osoby lubiące dyskutować na tematy zarówno polityczne stricte, jak i raczej społeczne. Ale to JAKIE konkretnie mają poglądy, to jest ich prywatna sprawa, mogą być one różne i związek wyznaniowy powinien być tak skonstruowany, by nikomu nie narzucać tego, na jaką partię powinien głosować. Bo jest wolnym człowiekiem i to jego sprawa jak rozumie dobro własne, swojej rodziny i swojego społeczeństwa.

Żyjemy w społeczeństwie wyznaniowym. A to oznacza, że nie powinno ono kierować się jakimkolwiek kodeksem religijnym, a wyłącznie cywilnym, a w ramach takiego cywilnego, uniwersalnego dla wszystkich prawa, poszczególne wyznania powinny umieć po swojemu funkcjonować, w obrębie prawa cywilnego robiąc to, co uważają za słuszne. Nie można przecież ani współwyznawcom narzucać jakie są słuszne poglądy polityczne, ani społeczeństwu wielowyznaniowemu własnych poglądów religijnych.

A nierozłączność sacrum i profanum uwzględniająca politykę to raczej kwestia tego, że nic nie stoi na przeszkodzie, abyś złożył ofiarę podczas blotu (z współwyznawcami popierającymi tę intencję lub sam czy ze swoją rodziną) w intencji mądrego efektu wyborów prezydenckich (przykład typowo "z dupy" wymyślony na poczekaniu :P) czy uchwalenia/odrzucenia przez sejm ważnej według Ciebie ustawy. Ale związek wyznaniowy sam w sobie nie musi popierać jakiejkolwiek opcji politycznej. Ma służyć sprawie umożliwiania jak najwygodniejszego sprawowania kultu - do tego zakłada się związki wyznaniowe. Udzielać się w polityce każdy wyznawca ma prawo jak chce, we własnym zakresie i we własnym imieniu. I póki nie łamie tym prawa ani doktryny związku, to związek to nie powinno interesować. Natomiast cały związek to poszczególni wyznawcy, którzy mogą mieć bardzo różne spojrzenia na sprawy polityczne i nie da się ujednolicić poglądów politycznych wszystkich wyznawców. Więc związek wyznaniowy jako organizacja nie powinien mieszać się do polityki. Jego poszczególni członkowie we własnym imieniu - jak najbardziej mogą. A jeżeli ktoś chce się zrzeszać z ludźmi o podobnych poglądach politycznych, to od tego są partie polityczne, nie związki wyznaniowe.

Popatrz na to od strony wolności jednostki. Czym miałby się związek kierować, chcąc narzucić jednakowe poglądy polityczne swoim wyznawcom? Honorem? Ale nie ma jednolitej definicji tego, co jest honorowe. Kto ma wyznaczyć, czy bardziej honorowe jest popieranie partii X, czy partii Y? :P Dobrem społecznym? Dobrem rodziny? Ok, świetnie, bardzo słusznie. Ale... ja dobro mojej rodziny mogę rozumieć inaczej, Ty swojej inaczej. Albo ja wolę jedną partię, bo ona popiera lepsze warunki pracy dla nauczycieli i dzięki temu mój i mojej rodziny poziom życia wzrośnie, Ty wolisz inną partię, bo popiera coś, co podnosi akurat Twój poziom życia, a nauczycielom chce obciąć pensje i dodać więcej godzin. No i kto ma rację? Czyja partia lepsza? Jak dla kogo. A jesteśmy współwyznawcami tej samej religii.

Piszesz też np. o niepopieraniu homoseksualizmu. Dlaczego związek wyznaniowy miałby przykładowo nie popierać homoseksualizmu? Bo część członków go nie popiera? A część popiera. A może i część wyznawców sama jest homoseksualna. No i co? Kto ma rację? Czyja racja lepsza? Poza tym, kto ma prawo zaglądać obcemu współwyznawcy do łóżka i interesować się, z kim on/ona sypia? No proszę Cię...

A czym się Twoje prywatnie niepopieranie objawia. Tym, że swoje myślisz i mówisz, ale nikogo personalnie nie obrażasz? Jeśli tak - spoko, każdy ma prawo myśleć, co chce. Ale jeżeli to niepopieranie prowadzi do np. napadania na osoby homoseksualne albo obrażania ich obelżywym słownictwem - to już jest łamania prawa i łamanie zasad współżycia społecznego i tego inni wówczas mają pełne prawo sobie nie życzyć. Albo jak sobie wyobrażasz sytuację, w której np. jeden współwyznawca nie chce stanąć do blotu z drugim, tylko dlatego, że ten jest homoseksualistą? Lub podaje argument przeciw temu, by osoba X nie mogła reprezentować związku, gdyż jest homoseksualna. No tak to nie może wyglądać.

A może wobec tego zrobić osobny związek wyznaniowy dla asatryjczyków heteroseksualnych, osobny dla homoseksualnych. I osobny dla prawicowców, osobny dla lewicowców, osobny dla korwinistów, osobny dla socjalistów. I jeszcze osobny dla nauczycieli, osobny dla pracowników służby zdrowia, osobny dla naukowców, a osobny dla robotników. Osobny dla małżeństw, osobny dla singli. Litości...

PS. Prośba do administracji - może by wydzielić ten wątek do osobnego tematu, bo w tym momencie naprawdę kompletnie odchodzimy od pierwotnej dyskusji i rozmawiamy o czymś zupełnie innym.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Thordis » piątek, 24 października 2014, 13:57

PS. A przypominam też, że faszyzm, rasizm czy nazizm, o których wspominałeś (mam nadzieję, że na wyrost i tak naprawdę nie reprezentujesz tych poglądów w czystej postaci ;) ) są poglądami, których manifestowania polskie prawo zabrania.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Dainus » piątek, 24 października 2014, 15:02

Thordis, przede wszystkim dzięki że chciało Ci się tyle pisać. Jednak forum to dupiaste miejsce na duskusje. Zauważ jednak że nie postulowalem za założeniem osobnych związków dla homo czy hetero, nie doczytalas. Interesuje mnie, jak pisałem czy znajdziecie wspólny mianownik dla skrajnych poglądów, takich jak np tolerancja homoseksualizmu.
Dainus
 

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Thordis » piątek, 24 października 2014, 15:26

Ale ja nie bardzo rozumiem, jak w praktyce miałaby ta tolerancja/nietolerancja wyglądać? O co konkretnie pytasz? O to, czy w asatryjskim związku wyznaniowym jest miejsce dla osób, które co konkretnie robią? Mówią "uważam, że homoseksualizm jest niefajny" albo "uważam, że środowiska homoseksualne za bardzo lansują się w mediach", ale akceptują i normalnie traktują osoby homoseksualne? Do tego mają pełne prawo. Czy nie tolerują - w sensie obrażają, sprawiają przykrość, dyskryminują, wyzywają, traktują gorzej niż innych wyłącznie ze względu na orientację? Uściślij, co według Ciebie ta nietolerancja oznacza i czym miałaby się przejawiać.
Bo jeżeli tym drugim - to chyba oczywiste, że dla takich osób miejsca w legalnie działającej organizacji nie ma. Bo to już nie są prywatne poglądy, tylko nastawanie na prawa innych ludzi.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Dainus » piątek, 24 października 2014, 17:13

Chodzi mi o to czy chcecie aby związek potrafił spiąć osoby o wszelkich poglądach, czy nie. Są osoby które nie zostawią za progiem swoich poglądów i wewnątrz zajmą się tylko magią run. Skoro zgodzilismy się nie odzielac sacrum od profanum, to problem skrajności poglądów będzie. Wtedy można pójść drogą np. Albo Rodzimego Kościoła Polskiego, albo Słowiańskiej Wiary. Interesuje mnie czy da się tego uniknąć. Nie bojąc się nawet, ostrych sporów wewnątrz, co chyba nie jest czymś niezgodnym z tradycją wikingów :) Dam taki, przykład : ktoś wpadnie na pomysł żeby nasz związek wystąpił na marszu równości, gdyż uważa że tak pojęta idea tolerancji jest nam bliska i dobrze by to medialnie wyglądało. Ja bym się spytał : czy cię popierdoliło ? Po moim trupie. Etc. Etc. Chyba że tylko ja tu na zadupiu mam takie podejście i mój przykład jest marginalny w całości sympatyków Asatru
Dainus
 

Re: SPOTKANIE ASATRU POLSKA

Postprzez Satu » piątek, 24 października 2014, 19:57

Podejrzewam, że w podanym przykładzie osoba chętna poszłaby na marsz ze współwyznawcami popierającymi jej poglądy, a osoba niechętna zostałaby w domu i sobie popsioczyła na tych, co tak bezczelnie próbowali ją namówić. Zauważ, że, w przeciwieństwie do wyznawców wielu religii, większość osób potrafi tutaj wzruszyć ramionami na odmienny pogląd i powiedzieć "nie to nie, twoja sprawa". Taki spór pozostawałby wciąż kwestią między konkretnymi ludźmi a nie wewnętrzną związku.

A jeśli chodzi o podpisywanie się związku pod takimi akcjami, czyli pójście na paradę tak, by wszyscy wiedzieli, że to asatryjczycy - sądzę, że takie akcje będą odbywały się tylko w przypadku niekontrowersyjnych sytuacji, jak sprzątanie lasów czy dokarmianie kotów. Nie wydaje mi się - ale mogę się rozczarować - by ktokolwiek z nas chciał podpisywać się światopoglądowo (zwłaszcza w kwestiach wciąż kontrowersyjnych) za wszystkich.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Holmgang

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron