Oddział AFA w Polsce

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Ulf » niedziela, 21 kwietnia 2013, 09:48

Thordis ---> @]:D
Ulf
 

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Aeger » niedziela, 21 kwietnia 2013, 09:53

Thordis napisał(a):Po co komu pierdylion organizacji dla pięćdziesięciu osób w całym kraju? A skoro te 50 osób i tak nie umie dojść z sobą nawzajem do ładu i stworzyć jednej wspólnej organizacji


Rzecz w tym że taka organizacja nie jest tylko dla owych pięćdziesieciu osób. Ta pięćdziesiątka to rdzeń, a przecież są jeszcze osoby zainteresowane, sympatycy oraz "szukajacy", a tych są znaczne ilości.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Hrefna » niedziela, 21 kwietnia 2013, 10:47

Aeger napisał(a):Rzecz w tym że taka organizacja nie jest tylko dla owych pięćdziesieciu osób. Ta pięćdziesiątka to rdzeń, a przecież są jeszcze osoby zainteresowane, sympatycy oraz "szukajacy", a tych są znaczne ilości.
I dlatego trzeba im tworzyć ileś organizacji, w tym importowanych? Przecież to spowoduje podział i rozczłonkowanie, nawet jeśli te organizacje będą z sobą współpracować. A znając polską specyfikę i narodowy charakter o bezkolizyjnej współpracy trudno marzyć.

Zamiast importować rozwiązania zza oceanu, powstałe i sprawdzone w tamtej specyfice, lepiej może postawić na rozwój i konsolidację tego, co już jest obecne, choć tymczasem bez osobowości prawnej? A wzory czerpać z organizacji europejskich?

W cytacie z Thordis uwagę zwraca nie "organizacja dla 50 osób", a "pierdylion". Znając zresztą nasze realia skończyłoby się to pierdyliardem organizacji nie dla pięćdziesięciu, a dla pięciu osób. Nie tędy droga. Nie jesteśmy, nie tylko jako poganie germańscy, ale w ogóle jako poganie w Polsce ani tak rozwinięci, ani tak liczebni jak poganie za granicą, a zwłaszcza za oceanem. Tymczasem nie stać nas na organizacyjny pluralizm, bo będzie raczej dzielił niż łączył. I podczas gdy powoli i w bólach, nie bez międzyludzkich animozji, tworzy się coś własnego, od momentu powstania dostosowanego do polskich realiów i nie unikającego międzynarodowej współpracy, przeszczepianie międzynarodowej, ale działającej na zasadach amerykańskich, organizacji, może być rozumiane jako działanie konkurencyjne. Można byłoby widzieć to inaczej, gdyby większość ludzi tworzących Asatru Polska była zainteresowana afiliacją przy AFA - wtedy po prostu można byłoby stworzyć jej oddzial i już, i tyle - tak jednak nie jest. Co więcej, stworzenie na naszym gruncie filii wielkiej międzynarodowej organizacji mogłoby - jeśli byłoby przeprowadzone rozsądnie - na taki scenariusz jednak (na szczęście) powyższa dyskusja nie wskazuje, skutecznie zablokować wszelkie inne inicjatywy.

Na razie - i jeszcze przez wiele lat - nie będzie u nas szansy na organizacyjne rozczłonkowanie - wystarczy rozczłonkowanie rodzinne i grupowe. A jeśli mamy opierać się na rozwiązaniach zagranicznych - naprawdę, spójrzmy po prostu za miedzę - do Niemiec czy Danii, wzorując się na organizacjach o mniejszym zasięgu, dostosowanych do realiów i specyfiki państw, w których działają, ewentualne afiliacje przy ruchach międzynarodowych odpuszczając sobie do czasu, aż nasze własne podwórko będzie dobrze skonsolidowane i międzynarodowo dostrzegane - co (dostrzeganie) stało się wyraźne po ubiegorocznym Summercamp, ale długa jeszcze przed nami droga.


No, chyba że komuś chodzi o wlasny prestiż i znaczenie. O metkę AFA przy własym nicku/nazwisku. Co samo w sobie nie jest niczym niewłaściwym, jeśli nie pozostaje w pewnym sensie w opozycji wobec inicjatyw współwyznawców.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Viking » niedziela, 21 kwietnia 2013, 11:45

Metka AFA przy nazwisku w Europie nie pomaga przy karierze ale generalnie ja nie o tym. Nie wiem dlaczego wszyscy się tutaj tak boją że będą podziały i nie wiadomo co - to normalne że ludzie mają różne poglądy i różne spojrzenie na religie. I nawet na polskim gruncie znajdzie się pare osób o podejściu amerykańskim ]:D Zresztą można być w AFA i w Asatru Polska (sytuacja teoretyczna) jednoczesnie i działać i tu i tu - tak jak ludzie są w kindredach swoich i w AFA. Tak samo moge być w AFA i bez problemu się podpisać jak bedziecie rejestrować Asatru jako religie w Polsce - nie widze problemu. Bo AFA to nie jest jeden wielki super kindred tylko coś jak stowarzysznie i to ogólnoswiatowe - działa nie tylko w Ameryce, w Europie mimo że nie jest to organizacja zbyt popularna też ma ze 100 osób którym członkostwo odpowiada.
Nie rozumiem jakim sposobem mielibyśmy blokować inicjatywy innych - chocbyśmy chcieli i choćby na czele oddziału stał geniusz organizacyjny i marketingowy to ja tego nie widze.
Mimo że fajna z was drużyna to jednak w wielu sprawach mamy inne podejście - i częsć osób pewnie też ma inne. To że wszyscy nie zjednoczą się pod sztandarem Asatru Polska to chyba nic złego. A tak naprawde to co się stanie to bedzie widać za 20 lat - narazie jesteśmy tu tak niedawno jako Asatru że wszystkie opcje są możliwe...
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Aeger » niedziela, 21 kwietnia 2013, 11:50

A właściwie jakie jest podejście amerykańskie? Rzadko mam dostęp do informacji o takowym podejściu. Znaczy że zamiast miodu jest coca-cola?
A czy bycie członkiem AFA Polska w jakiś sposób wyklucza bycie w Asatru Polska?
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Hrefna » niedziela, 21 kwietnia 2013, 11:58

Ja nie mówię, że wyklucza. Ale po co mnożyć inicjatywy w momencie, gdy nas jest wciąż tak niewielu?

Kiedy zaczniemy się liczyć w setkach, wtedy przeszczepianie AFA będzie miało sens - takie organizacje bazują bowiem na liczebności. Wielość i różnorodność jest dobra wtedy, gdy i podmiotów jest wiele i wielu adresatów. Inicjatywy amerykańskie tym właśnie różnią się od europejskich, że kierowane są do środowisk liczebnych i utrwalonych, a nie dopiero się organizujących. A gdyby tak przeszczepiać rozmaite zagraniczne inicjatywy, tylko dlatego, że osobie przeszczepiającej odpowiadają, może się w rezultacie okazać, że ilu w Polsce Asatryjczyków, tyle filii rozmaitych zagranicznych stowarzyszeń. Moim zdaniem nie tędy droga.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Aeger » niedziela, 21 kwietnia 2013, 12:08

Zależy kto jak liczy Hrefno. Z tego co słyszałem ostatnio to Asatruarfelagid liczy ponad 2000 członków. Zanim dobijemy do połowy minie spooooro czasu.
Ja oczywiście nie mówię nie Asatru Polska, lecz dawno mnie nie było - chciałbym sie dowiedzieć co na tą chwilę ona oferuje. Strona internetowa, materiały? Ciężko się odnaleźć po przerwie.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Hrefna » niedziela, 21 kwietnia 2013, 12:22

No więc właśnie - dobijmy chociaż do jednej dziesiątej - i dopiero wtedy zacznijmy myśleć o międzynarodowych filiach.

Strona jest - http://asatru.com.pl - i materiałów na niej nie brak, choć niewątpliwie mogłoby być więcej.
Niniejsze forum też przecież istnieje jedynie dzięki Asatru Polska.
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Viking » niedziela, 21 kwietnia 2013, 12:24

Ozywiście że można być i tu i tu, a w amerykańskim podejściu chodzi raczej o mentalność a nie picie coca-coli. Choć podobno Polacy najlepiej z Europejczyków się dogadują z Amerykanami ]:)
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Oddział AFA w Polsce

Postprzez Aeger » niedziela, 21 kwietnia 2013, 12:29

Powiem tak: działaj Vikingu, a nuż się coś narodzi. Skup się na biblioteczce - tego nigdy nie będzie za mało. A jak będzie dalej, przekonamy się.
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Neopogańskie ścieżki i bezdroża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron