Strona 20 z 22

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: wtorek, 14 maja 2013, 21:28
przez Vigdis
Po przeczytaniu dzisiejszej dyskusji - to dla Vrede @]:D

Vrede napisał(a):Mam za to chęć, wolę i odwagę, żeby się w to zaangażować. (Zaangażować a nie poświęcić.) Dlatego, że chcę i że lubię ciągle iść do przodu, nie stać w miejscu, kiedy mi dobrze ale dalej coś zmieniać i próbować czegoś nowego. Wiem, że pomysł ze stowarzyszeniem może nie wypalić, ale jestem chętna i gotowa by podjąć to ryzyko.

@]:D

Jestem jak najbardziej Za ]:>

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 00:03
przez Knust
Wiecie, tak podsumuję swoje zdanie, korzystajac z natchnienia i mocy porterów.
Swego czasu byłem przeciwny wszelkim organizacjom i rejestracjom. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiło się to uberzabawne AFA Vikinga.
Po przeczytaniu tematu, po przeanalizowaniu wszelkich własnych uwag, zwyczajnie jestem zwolennikiem.
Wprawdzie mnie stagnacja nie boli, bo siedzę w interesie gdzieś półtora roku, ale jestem zwolennikiem postępu. Spieprzy się? Zrobimy nowe, lepsze. Będzie podejrzenie o Władzię? Wyjaśni się. Zrobi się poruta wewnętrzna - będziemy drzeć ryje i się martwić. A tak..cóż. Żyjemy w równie trudnym i chwalebnym czasie, gdy wszystkie ułatwienia, związki i decyzje musimy wyszarpywać i stawiać na własne ryzyko. Żeby następne pokolenia, o ile zachce im się akurat pogaństwa i to akurat asatru mogły budować i umacniać dalej to pod co zrobimy podwaliny. Plus, koniec końców - może i wszyscy wierzymy, ba - wiemy empirycznie. Może i dało się blotować bez organizacji większej niż na poziomie grup - kindredów*.
Ale jesteśmy, do chuja Fenrira, jakby nie było żywą religią. I warto przeć do przodu by to podkreślić i..zalać wykopane fundamenty na których później my i następni będą stawiać dalej chałupę. Skoro Sveinbjörnowi chciało się w ogóle wskrzeszać forn sidhr (a ten dopiero mógł mieć ciśnienia..) to czemu my jako któryś kraj z rzędu mielibyśmy tego nie zrobić? Widzieliśmy dobre przykłady jak Islandia i złe przykłady jak USA. Przez kilkanaście stron uczuliliśmy się od strony władzuchny, talarów, pierdół niemożebnych. Być może organizacja w sztywne struktury zrobi nam nawet dobrze gdyż wyłowi więcej wartościowych, póki co ukrytych osób. Ale tak czy siak nie dorobimy się hmm..prawa do pochówku, prawa do zawierania ślubów utrzymywanych w mocy prawa itd. bez początku. Możemy więc dalej bawić się na zasadzie dobrze zorganizowanych miast (Wrocław) i koszmarnie niezorganizowanych miast (Katowice), pocierać sobie końcówy na forum itd. A możemy też spróbować zbudować coś trwałego. Co zresztą poniekąd dużo bardziej nas zjednoczy. Proponowałbym więc założenie osobnego tematu, w którym zwyczajnie umieszczałoby się wnioski i sugestie odnośnie formowania organizacji jako takiej, danie sobie na to paru miesięcy czasu i zwyczajny althing późnym latem/wczesną jesienią. Wtedy wszyscy będą w miarę zdrowi, łatwiej o urlopy bo po sezonie, o miejsce w którym można się zebrać. Możemy się zjechać, zrobić blot, nie z okazji święta, a pod właśnie okazję powolnego wypychania z macicy niebytu stowarzyszenia, a przy okazji nieznający się wzajem będą mogli się w czasie pełnego weekendu poznać, co też da nam pewien plus.


Streszczając mój odrobinę podlany piwem elaborat: Nie ma chyba w tej chwili sensu się zastanawiać czy jest sens. Warto by raczej skupić uwagę nad :Jak? Co? i Którędy? Czyli co ogarnąć, jak dużo ogarnąć i tak dalej.


Wszelkim sugerującym Władzię itd. przypominam, że koniec końców jesteśmy religią. I nikt nie chciałby być zapamiętany przez resztę jako ten/ta-który/a-sam(a)-sobie-nasrał(a)-w-honor.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 12:00
przez Dachs
Coś Ty pił ?!....Ja też chcę daru potoczystej wymowy na piśmie dostąpić!
Słyszałem, jak ktoś się klął "na krzywą kuśkę Jowisza", ale żeby od razu Fenrir ??

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 16:38
przez Knust
Cherisel. Znaną również jako Cherry Isel na cześć pewnego dziewczęcia. Produkcja jest prosta:
Bierzesz wiśnie i zalewasz je spirytusem. A po jakimś czasie całą zawartość słoja przelewasz do butelki z wódką. Dodajesz nieco cukru, nieco czasu i voila.
Przegryzać porterem.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: środa, 15 maja 2013, 22:06
przez KozioU
Stara prawda mówi, że jak się nie rozwijasz to się zwijasz. Uważam, że jak będziemy czekać na "kiedyś się i tak zarejestruje" to albo się nie doczekamy wcale, albo nam jakaś banda heilujących brunatnych gnojków zarejestruje związek wyznaniowy pod nazwą "Asatru" z taką spisaną doktryną, że się z młotkiem na szyi będzie wstyd publicznie pokazać. Praca u podstaw, warsztaty, środowiska lokalne i co tam jeszcze było wymieniane jako bardziej pilne potrzeby środowiska i tak się dzieją i nijak nie stoją w sprzeczności z zakładaniem stowarzyszenia. A argumenty "nie chcę żeby mnie ktoś z takiego stowarzyszenia reprezentował" i "czy mamy prawo reprezentować X" są zwyczajnie z dupy wzięte, bo stowarzyszenie będzie reprezentować siebie i swoich członków. Nie chcesz być reprezentowany? OK, nie stowarzyszaj się.

Skoro wystarczą 3 osoby do tej najprostszej wersji, to w zasadzie Gotthard, Ulf i ja (grono wybrane przykładowo do celów ilustracyjnych) moglibyśmy takie stowarzyszenie zarejestrować sami. Nie zrobimy tego jednak, bo zależy nam, aby takie stowarzyszenie reprezentowało jak największą część środowiska i aby kanalizowało nasze rozproszone po Polsce działania (bez tego nie zaistniejemy w świadomości nieasatryjczyków, bo na razie nie mamy kasy na reklamy w Polsacie czy TVN). A potem było drabiną do rejestracji związku, do której na razie nie sięgamy. Stąd cały temat i dyskusja, stąd chęć uwzględnienia argumentów i stanowiska jak największej ilości ludzi. Więc może zamiast "Nie!", "Jestem przeciwna!" spróbujcie pisać "OK, ale ...", "miałoby to dla mnie sens, pod warunkiem że ...". To się nazywa twórcza dyskusja. Gdyby nasi przodkowie myśleli "nie płyńmy tam, bo to daleko, a poza tym kiedyś i tak ktoś inny tam popłynie", albo "sternik na pewno w nocy nas zabije i okradnie" to nie byłoby Islandii, a Anglia nie nazywałaby się Anglią. Woda jest zimna a fale wysokie, ale kiedyś trzeba złapać za wiosło i odbić od brzegu. A skoro kiedyś trzeba, to równie dobrze można zrobić to teraz - siedzenie w tym samym miejscu od tysiąca lat zostawmy monoteistom.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: czwartek, 16 maja 2013, 07:58
przez Leśna
Myślę że kwestie personalne lepiej będzie omawiać na spotkaniu założycielskim.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: czwartek, 16 maja 2013, 08:02
przez Thordis
Oczywiście, że tak, ponieważ:

KozioU napisał(a): (grono wybrane przykładowo do celów ilustracyjnych)


Kochani, kurka blaszka, no czytajmy ze zrozumieniem.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: czwartek, 16 maja 2013, 12:01
przez Dachs
Ok, ale... ]:D
1. Czy istnieje wśród dyskutantów świadomość, że powstanie stowarzyszenia skutkuje pojawieniem się Asatru w "oficjalnym obiegu" ? - raczej tak, ale chciałbym zwrócić uwagę, że to niekoniecznie przynosi tylko korzyści. Szczególnie, gdy czytam, że potrzebna jest "praca u podstaw", "reklamy/spoty" czy wręcz działalność misyjna. Stowarzyszenie, o ile będzie prężnie, czynnie i jawnie działać, a chyba o to chodzi, stanie się przedmiotem zainteresowania różnych osób czy organizacji. Nie zapominajmy, że Polska to taka "dziwna kraj" - to zainteresowanie może objawiać się nie tylko rzeszami spragnionych miodu neofitów, ale także, a raczej przede wszystkim, agresją wobec nas. Mam na myśli zarówno przedstawicieli dominującego wyznania, ale także "rodzimych wierców" i środowiska zbliżone - nie zapominajmy, że Asatru to religia germańska, czyli z założenia wroga... :twisted: Mówiąc wprost, może się zdarzyć, że ktoś nam będzie chciał w ten czy w inny sposób zrobić kuku, a etos Asatru nie przewiduje nadstawiania drugiego policzka.
2. Co się stanie po powstaniu stowarzyszenia, do którego wstąpi połowa z nas, a druga połowa nie ? Będą prawdziwi asatryjczycy i prawdziwsi ? Jak będziemy razem żyć ? Obrazimy się ? Są osoby wypowiadające się na tym forum od lat, a ich słowa wnoszą element mistyki/magii do tego kręgu - czyli coś, co jest niezwykle cenne dla religii. Te osoby w tej dyskusji udziału jak na razie nie biorą. Mniemam, że są przeciw albo nie są zainteresowane (co na jedno wychodzi). Jak zamilkną, stracimy coś niezwykłego.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: czwartek, 16 maja 2013, 12:34
przez Ulf
1. Mysle ze jest to chwilowo problem z rodzaju "gdyby ciocia miala wąsy".
Jak wyrosna te wąsy to bedziemy sie zastanawiac czy zgolic, depilowac czy terapia hormonalna.

2.Nic sie nie stanie, oprocz tego, ze bedzie oficjalne stowarzyszenie. Nie bedzie to przeciez zadne nowe "superasatru", i nie bedzie to tez mialo zadnego wplywu na lokalne struktury w ktorych dzialamy.

Re: Centralizacja / rejestracja

PostNapisane: czwartek, 16 maja 2013, 12:43
przez Thordis
Moim zdaniem, kolejne mnożenie bezpodstawnych obaw.

1. Oczywiście, że jawnie. I przecież to jest normalne. Chyba że się czegoś wstydzisz. Wówczas cóż..., sorki ale, niepięknie. Rodziny też się wstydzisz? Chodzenia na obiad do cioci Marysi? Wypowiem się w swoim imieniu. Uważam, że nie mam się czego wstydzić. Jestem dumna z tego, że jestem asatryjką. I nie wstydzę się do tego publicznie przyznawać. W moim otoczeniu każdy o tym wie, a jeżeli nie wie, to tylko dlatego, że nigdy nie pytał ani nie wynikło to podczas jakiejkolwiek luźnej rozmowy. Nie widzę żadnego powodu, dlaczego miałabym się z tym kryć, jakbym robiła coś złego. Chyba że Ty masz poczucie, że robisz coś złego, ale to już nie jest ani mój problem, ani nikogo z nas.

Większość z nas to normalni, dorośli, poważni ludzie, dostosowani społecznie i zdrowi psychicznie. Więc dziwna wydaje mi się właśnie "niejawność". Nie czuję się gówniarzem palącym papierosy w krzaczorach za szkołą i dlatego nie mam najmniejszej ochoty bać się, że przyłapie mnie na tym pan dyrektor albo mama. Nie widzę żadnego powodu do ukrywania się, uskuteczniani konspiry i tajniaczenia. Sorki, wyrosłam z tego etapu. I sądzę, że większość tutaj wyrosła.

A robienie kuku komukolwiek, może właśnie szczególnie ze względów religijnych, jest w tym kraju, nie wiem czy wiesz, karalne.

Dachs napisał(a):Szczególnie, gdy czytam, że potrzebna jest "praca u podstaw", "reklamy/spoty" czy wręcz działalność misyjna.


To najwidoczniej masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Dachs napisał(a): a etos Asatru nie przewiduje nadstawiania drugiego policzka.


Ale zakłada odwagę i odpowiedzialność.

2.
Dachs napisał(a):Będą prawdziwi asatryjczycy i prawdziwsi ?


Nie. Będą asatryjczycy stowarzyszeni i niestowarzyszeni. Proste.

Dachs napisał(a):Jak będziemy razem żyć ? Obrazimy się ?


To by świadczyło o tym, że jesteśmy idiotami i rozchwianymi emocjonalnie gówniarzami. Ja się nie poczuwam. I śmiem twierdzić, że co najmniej większość osób tutaj dyskutujących to jednak rozsądni ludzie ze zdrowym podejściem do życia.

Dachs napisał(a):Są osoby wypowiadające się na tym forum od lat, a ich słowa wnoszą element mistyki/magii do tego kręgu - czyli coś, co jest niezwykle cenne dla religii. Te osoby w tej dyskusji udziału jak na razie nie biorą. Mniemam, że są przeciw albo nie są zainteresowane (co na jedno wychodzi). Jak zamilkną, stracimy coś niezwykłego.


A czy ktoś kogokolwiek skądkolwiek wyrzuca? Może najpierw zapytaj tych osób, ile z nich czuje się tak urażonych utworzeniem stowarzyszenia, że planuje zerwać z jego członkami wszelki kontakt i strzeli focha? A potem wyciągaj wnioski.