Honor

Re: Honor

Postprzez Sigrarr » wtorek, 19 kwietnia 2011, 15:03

Ale czy samo przyjmowanie honorowości jako kryterium oceny uczynków, wraz z uznaniem honorowych za "pożądane", nie jest konkretną postawą etyczną, opartą na honorze jako czołowej wartości? Czy honor nie jest po prostu formą dobra?
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Honor

Postprzez xxx » wtorek, 19 kwietnia 2011, 15:07

Dobra? Hm...trzeba byłoby zdefiniować dobro...
Dla mnie "dobro" to korzyść moich bliskich/moja. W tej kolejności właśnie - bliscy mają przede mną pierwszeństwo.
xxx
 

Re: Honor

Postprzez Thorbiern » środa, 20 kwietnia 2011, 16:37

W moim rozumieniu honor jest rozwinięciem cnoty wierności. Jest jej realizacją. Właściwie to mógłbym nawet powtórzyć za pewną niesławną formacją, że moim honorem jest wierność. Wierność sobie, wierność bliskim (Bogom,rodzinie, rodowi, przyjaciołom,znajomym, sąsiadom, ojczyźnie, światu itd.) Słowem wierność sobie i tym, którzy mi zaufali lub powierzyli mi się w opiekę. Jest to niezachwiane poczucie u mnie i u innych, że danego im słowa dotrzymam, poproszony o pomoc udzielę jej lub będę przynajmniej starał się jej udzielić i że nie zawiodę nikogo, komu tak rozumianą wierność jestem winien. Oczywiście można by tu postawić zarzut, że tak ujmowany honor ma wiele wspólnego z tzw. "moralnością Kalego". Tak zgadzam się, ma. Ale opozycją do "moralności Kalego" jest kaleki judeochrześcijański uniwersalizm ze swoim tzw. prawem naturalnym i prawem boskim. Nie można przecież przyjmować w formie aksjomatu twierdzenia ( a tak czynią religie księgi), że jakikolwiek system etyczny jest systemem powszechnym. Ba powiedziałbym nawet, że każdy z nas ma swój własny, w mniejszym lub większym stopniu zinterpersonalizowany, ustrój etyczny. Moim kieruje "prawo bliższości". Im idea. działanie, itd. są bliższe mojej osobie tym silniejszą lojalność implikują. Intuicyjnie wyczuwam, że taki system wartości nie był obcy wikińskim Skandynawom. Bo spróbujcie sobie wyobrazić płynących na viking w celu polepszenia bytu swoim bliskim, a kierujących się uniwersalistyczną "miłością bliźniego". Toż tacy wojownicy dostali by w dupę w każdej potyczce ;)
I jeszcze jedno. Nasze honorowe postępowanie nie musi mieć wymiaru uniwersalnego. Tzw. grę fair jesteśmy winni tym, których postrzegamy jako równych sobie( tu oczywiście mieszczą się wszyscy ci, których wyodrębniam w tzw. kategorię obcych; bo wobec "bliskich" gra fair to warunek sine qua non). Oczywiście, że możemy grać fair wobec wszystkich, ale jest to już nasza wola nie powinność. Reasumując, w moim rozumieniu honor to realizacja deklaratywnej cnoty jaką jest wierność.
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Honor

Postprzez Thorbiern » środa, 20 kwietnia 2011, 16:49

Ha, skleroza. Miałem jeszcze dopisać w poprzednim poście, ale mi umknęło. Mój osobisty system etyczny jest mocno zinterpersonalizowany, stąd (wolitywnie) staram się grać fair wobec wszystkich. Ale za swój obowiązek przyjmuję honorowe postępowanie wobec "bliskich" i "równych sobie".
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Honor

Postprzez Ask » środa, 20 kwietnia 2011, 21:26

A więc dyskusja toczy się w sumie o definicje "personalizmu" i "uniwersalizmu". Skoro ja wywołałem dyskusje nad tym nieszczęsnym uniwersalizmem (którego przykłady podałem wczesniej) to podkreslam jeszcze raz, że istnieją pewne uniwersalne wartości zakodowane jako swoisty imperatyw w gatunku ludzkim - opieka nad dziecmi, oraz uwarunkowane kulturowo np. gościnnośc. Wystepują one w najrózniejszych kulturach pierwotnych, europejskich też. Natomiast na bazie wartości (też i "uniwersalnych"), preferowanych w danej kulturze, tworzono kodeksy etyczne, których realizacja miała zapewnic ciągłośc i harmonijny rozwój plemienia/klanu. Tak wyobrażam sobie ten schemat wartości.
Zastanawiam się natomiast nad nastepującą sprawą: skoro asatryjski kodeks etyczny budwoany jest na wartościach tożsamych Wikingom, czy rzeczeni wojownicy byli honorowi, wg dzisiejszych standartów? Ponieważ, odrzucając apoteozę wojowników wikińskich, ich wyprawy organizowane były po to aby łupic miasta i wioski, zabijac, torturując mężczyzn dla rzadzy złota oraz przy okazji gwałcąc kobiety dla przyjemności, mam mniemac że postepowali honorowo :roll: ? Specjalnie podałem ten przykład, ponieważ jeżeli chcemy rekonstruowac kodeks etyczny pogańskich Skandynawów, to należałoby wziąśc ich kulturę z całą dobrocią inwentarza - nie wyłączając niewolnictwa.
Do czego zmierzam - chciałbym abyśmy ograniczyli się do etyki jaką mamy się kierowac w XXI w. gdyż moim zdaniem nie można całkowicie przenieśc do naszych czasów zasad wg których żyli i walczyli pogańscy Wikingowie, ponieważ jest to po prostu niemożliwe.
Thorbiern - napisałeś że twoim obowiązkiem jest honorowe ostępowanie wobec "równych sobie". Na zasadzie jakich kryteriów oceniasz kto jest tobie równy? Kim są obcy?
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Honor

Postprzez Szerszen » czwartek, 21 kwietnia 2011, 06:27

Staramy się patrzeć na świat taki jakim jest dziś a nie w IX czy X wieku n.e. - to raz.
Dwa, że wyprawy wikingów miały przede wszystkim przynosić zysk i dostarczyć dóbr, których brakowało. Palenie, grabienie i gwałcenie, to były dodatki, które (co istotne) były normą tamtej epoki. Tak jak normą dzisiejszej jest handel i ekonomia (i łupienie i grabienie w "cywilizowany sposób" co nie znaczy iż mniej okrutny).

Można "palić i grabić" honorowo i uczciwie a można podstępnie.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Honor

Postprzez Szept » czwartek, 21 kwietnia 2011, 07:12

Szerszeń, należy Ci sie :)

Obrazek
Jeśli do wody, ognia, ziemi i wiatru dołożymy miłość, powstanie energia. Nazwę ją kosmosem.
I założę własny.
Avatar użytkownika
Szept
 
Posty: 197
Dołączył(a): piątek, 8 kwietnia 2011, 06:31

Re: Honor

Postprzez Thordis » piątek, 5 sierpnia 2011, 10:37

Dla mnie podstawowym wyznacznikiem honoru jest to, czy nie muszę wstydzić się własnych czynów i postępowania.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Poprzednia strona

Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron