Uczciwość

Uczciwość

Postprzez Hinni » środa, 17 lipca 2013, 09:28

Nie wiedzę tematu więc zakładam.

Bo uczciwość jest ważna, a sprawia wiele problemów. Czym innym jest przecież dotrzymywanie danego słowa i wywiązywanie się ze wszystkich zobowiązań - czym innym natomiast mówienie zawsze i absolutnie wszystkiego wprost i szczerze. Na przykład gdy pracujemy z osobą (albo - jeszcze gorzej - ta osoba jest naszym przełożonym) w której inteligencje szczerze wątpimy, ale nie zapowiada się byśmy to miejsce pracy mogli zmieniać ze względu na osobiste upodobania - to czy mamy obowiązek wprost poinformować osobę zainteresowaną że jest głupia i to dlatego nie chcemy z nią rozmawiać? Przykład jest mocno przejaskrawiony - ale chyba oddaje idee: chodzi o te drobne kłamstwa "z grzeczności" - czy to jest waszym zdaniem brak uczciwości czy jedynie ustępstwo w stronę wymogów społecznych? Jak rozumiecie uczciwość?

Temat dla mnie samej jest trudny, ponieważ przez długie lata byłam kłamcą. W zasadzie dopiero kiedy dowiedziałam się czym jest Asatru i uznałam że to droga dla mnie, postanowiłam z tym skończyć. Niemniej przyjaciele (których jakimś cudem mam) znają mnie jako osobę dwulicową, kłamliwą, wprowadzającą zamieszanie dla samej idei. Zrobiłam z tego swego rodzaju sztukę i przez to w chwili obecnej mam spory problem z wyznaczeniem granic, zatraciłam takie naturalne ich wyczucie. Czułam się w obowiązku by to napisać w tym kontekście, ale oczekuje dyskusji ogólnej a nie odniesionej do mojego przykładu (to chętnie w PW ;) ). Więc na koniec ponowię pytanie: czym dla was jest uczciwość?
Śmiej się przy ludziach,
Płacz tylko w ukryciu,
Bądź lekka w tańcu,
Ale nigdy w życiu.
Avatar użytkownika
Hinni
 
Posty: 146
Dołączył(a): czwartek, 27 czerwca 2013, 18:57
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Uczciwość

Postprzez Hrefna » środa, 17 lipca 2013, 11:43

Oczywiście kłamstwa z powodów społecznych, np. jako wynik działania instynktu samozachowawczego w pracy (poprzednią, w której wytrzymałam 17 lat straciłam między innymi dlatego, że nie zniosłam dłużej i wypaliłam nadszefowej prosto w twarz, że jest kretynka i nią gardzę, a poza tym wiem doskonale, że okrada firmę - nie było to jednak najrozsądniejsze posunięcie, ale sprawiło mi mnóstwo frajdy) choć nie są niczym chwalebnym, nie mogą też być potępione. Kłamstwa ogólnie - cóż, to szeroki temat... czasem trudno ich uniknąć, podobnie jak w sytuacjach służbowych zależności, tak i w różnych aspektach życia. Ale ja np. zawsze czuję się cholernie niepewnie i nieswojo, kiedy muszę coś udawać. To natomiast, co obowiązuje nas zawsze, to bezwzględna uczciwość wobec tych, których uważamy za bliskich, którzy są dla nas ważni, którzy stanowią własne stado... chyba że kłamstwo spowodowałoby ich dobro - ale nie tak prosto rozumiane, jak niezrobienie przykrości, ale np. gdy jesteśmy świadomi, że nasz przyjaciel, gdy dowie się prawdy na jakiś temat, pójdzie i zabije człowieka, o którym prawdy się dowiedział (przykład przerysowany ale prawdopodobny), pakując się tym samym w konflikt z prawem...

Nie myliłabym też szczerości z wylewnością - dla mnie wylewność z założenia jest jakaś taka... obrzydliwa i z daleka śmierdzi kłamstwem :D
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Uczciwość

Postprzez Thordis » środa, 17 lipca 2013, 18:07

A dla mnie zasada jest bardzo prosta. Czuję się zobowiązana do bezwzględnej uczciwości wobec tzw. swoich, a także wszystkich osób, które szanuję. Wobec obcych, których nie szanuję, nie czuję takiego obowiązku. Oczywiście, jest to moje prywatne indywidualne zdanie.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Uczciwość

Postprzez Vrede » czwartek, 18 lipca 2013, 19:26

Tak jak pisze Thordis. Do swoich - zawsze szczerze a nawet więcej. Niektórzy uważają, że jeżeli o czymś nie powiedzą to i nie skłamią. Cóż, wg mnie jest to jednak nieuczciwe - trzeba grać w otwarte karty.
Co do innych ludzi... możesz próbować ale co z tego wyjdzie?... Kiedyś uważałam, że prawda należy się wszystkim. Że trzeba sprawy doprowadzać do końca, wyjaśniać jeżeli coś nie gra. Na dłuższą metę to syzyfowa praca. Bo wiele osób i tak zrozumie Cię opacznie albo nie będziesz chciało słyszeć tego co mówisz. Zamiast przyjąć za prawdę Twoje szczere słowa - będą się doszukiwać jakiś ukrytych znaczeń i dorabiać całą ideologię i barwne historie do czegoś, czego wcale nie powiedziałaś. Wszystko, żeby tylko wierzyć w swoją wygodną wersję wydarzeń. Ręce opadają. Rozmawiasz z taką osobą i tłumaczysz, osoba kiwa głową, zgadza się, niby rozumie, dziękuję za rozmowę itd. Następnego dnia dowiadujesz się, że obgadała to z osobami trzecimi lub też rozmyślała nad tym całą noc i doszła do wniosku, że nic z tego co powiedziałaś nie jest prawdą. I jeszcze Ci obsmaruje zadek za Twoimi plecami - bo przecież nie powie niczego w twarz... Czy dla takich ludzi warto się starać? Wg mnie nie. Z osobami trzecimi wyjaśniam sprawy i wszelkie nieporozumienia, które wg mnie wyjaśniać warto. Tak, żeby czuć się z tym dobrze, być uczciwą względem siebie. Nie wszyscy zasługują na to, żeby im poświęcać czas. Szef idiota? Czy aby na pewno? Jakimś cudem to on jest szefem a nie Ty, prawda? :-) Może i brakuje mu kompetencji w jakimś zakresie, może i pierniczy czasami głupoty od których głowa boli, ale czy musisz tego słuchać albo poprawiać po nim błędy? Jeżeli tak naprawdę nie wpływa to na Twoją pracę, którą lubisz to nie trać czasu na głupich ludzi :-) Nie warto! Ty i Twoi bliscy są ważniejsi od jakiegoś pacana :-)
Avatar użytkownika
Vrede
 
Posty: 933
Dołączył(a): czwartek, 10 marca 2011, 21:56
Lokalizacja: Wrocław i Oslo

Re: Uczciwość

Postprzez Satu » czwartek, 18 lipca 2013, 22:10

Trzeba też jednak pamiętać o wyznaczeniu granicy między nieznaczącymi, drobnymi kłamstwami (zignorowanie ludzi niewartych, o których pisała Vrede, czy ratujące życie i zdrowie zbycie zbyt nachalnej sąsiadki) a rzeczami poważnymi, gdzie kłamstwo, nawet wobec obcych, jest jednoznacznie niehonorowe. Ot takie wmawianie ludziom, że zarobią na jakiejś-tam polisie a naprawdę oskubanie starych ludzi z ostatniego grosza. O różnorakich przysięgach nie wspominając. Niby powinno to być oczywiste, ale - jak można się łatwo i boleśnie przekonać - wcale takie nie jest.
Poza tym wtrąceniem zupełnie zgadzam się z tym, że ze swoimi należy być zawsze szczerym zaś z obcymi dopasowywać się do sytuacji. Kiedy tylko da się być prawdomównym lepiej tak postępować, jednak ludzie są największym utrudnieniem w tym i jeśli sprawa jest z góry przegrana i szczerość tylko zrobi z ciebie obłudnego kłamcę - lepiej od razu się wycofać. Inaczej w gąszczu cudzych kłamstw można zaplątać się gorzej niż w najbardziej niedorzecznej prawdzie.
Avatar użytkownika
Satu
 
Posty: 93
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2013, 15:55

Re: Uczciwość

Postprzez Hrefna » piątek, 19 lipca 2013, 02:12

Tak czy siak, spoglądając na sprawę z drugiego końca, moim zdaniem należy w życiu stosować zasadę ograniczonego zaufania, nawet wobec najbliższych, nikomu nie wierząc bezgranicznie, a każdą uzyskaną informację starając się samodzielnie, bez wiary komukolwiek na słowo, weryfikować. Jeśli nie da się zweryfikować samodzielnie, sięgnąć do każdego źródła, które wiedzę w danej sprawie ma i na podstawie sprzecznych niejednokrotnie przesłanek zbudować własne zdanie.

Bo... ufać całkowicie i bez wątpliwości to można komuś, z kim zżarło się beczkę soli i przeżyło wszelkie możliwe życiowe sytuacje i zgrzyty. Taki poziom międzyludzkiej bliskości jest jednak rzadki nawet w wieloletnich przyjaźniach czy starych małżeństwach. Więc starając się zachować uczciwość, z ograniczonym zaufaniem traktować nawet bliskich. A co dopiero obcych czy mało znajomych - wiara takim na słowo jest głupotą...
Oft vitu ógörla, þeir er sitja inni fyrir, hvers þeir ro kyns, er koma;
er-at maðr svá góðr at galli né fylgi, né svá illr, at einugi dugi.

Hávamál 133 [132] (Loddfafnismál 23)
Avatar użytkownika
Hrefna
 
Posty: 308
Dołączył(a): środa, 3 października 2012, 02:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Uczciwość

Postprzez Sverrir » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 21:58

Najważniejsze, jest być uczciwym przed samym sobą. Ogólnie uczciwość definiuje dotrzymywanie danego słowa i wywiązywanie się z norm społecznych.
Jak mówić tą bolesną prawdę? Można ją odpowiednie ubrać w słowa. Kiedyś się zastanawiałem czym jest dokładnie dar poezji. W pierwszym momencie pomyślałem, że ta umiejętność pozwalała zapamiętać tych, którzy dokonali wielkich czynów. Ale czym jest poezja? Mówieniem o zwykłych rzeczach w sposób niezwykły. ];)

@Vrede - W pełni się zgadzam, trzeba szanować swój czas i przeznaczać go dla tych, którzy na to zasługują. (Np. Znajoma opierdalana przez szefa udaje wylew, odcina się, bardzo wydatna technika)
Avatar użytkownika
Sverrir
 
Posty: 28
Dołączył(a): piątek, 9 stycznia 2015, 14:06
Lokalizacja: Warszawa, Białystok

Re: Uczciwość

Postprzez Ragnar » poniedziałek, 6 kwietnia 2015, 00:46

Dla każdego swojego należy być szczerym i dobry bo najgorsza prawda zawsze jest lepsza od przyjemnego kłamstwa, które nie dziś czy jutro ale za parę lat może wyjść na jaw. Dla wrogów czy dla dalszych znajomych też być szczerym a jeśli już trzeba coś kombinować to albo milczeć żeby zachować szczerość i nie kłamać (jeśli oczywiście jest taka możliwość) albo skłamać tak delikatnie żeby samemu nie czuć się gorszym, nie ująć sobie tym kłamstwem honoru. A jeśli ktoś to kłamstwo zwęszy to nie brnąć w nie tylko się przyznać. Ludzie nas oceniają, budują sobie o nas opinie, jedni pozytywne, inni negatywne, takie jest życie, nikt nie mówił że będzie lekkie i przyjemne. Patrzeć w każdej sytuacji jak my byśmy odczuli to co czynimy w stosunku do drugiego człowieka.
80. Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite.
Avatar użytkownika
Ragnar
 
Posty: 61
Dołączył(a): środa, 24 lipca 2013, 04:32
Lokalizacja: Szydłowiec, Mazowsze


Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość