Gościnność

Gościnność

Postprzez Viking » czwartek, 7 lipca 2011, 20:25

Hej
Jak odnosicie się do zapisu Tacyta mówiącego o podarowywaniu gościowi wszystkiego co mu się spodoba (i odwrotnie). Stosujecie się do tego?? Wiadomo że musi to działać w dwie strony czyli nie dotyczy tych wyznających inną etykę...Rozumiem że dziś rzeczy mają inną wartośc ale da się to pogodzić - jeśli teoretycznie zostaniemy poproszeni o coś drogiego (co jednak było by według mnie często nietaktowne) to nasi goście zapewne też coś takiego mają ;) Mnie się podobne sytuacje trafiały ale tylko zdrobiazgami - nikt z jakim takim wyczuciem nie poprosi nas o telewizor czy kanape no chyba że mamy ich 5 w garażu a brat siedzi bez niczego :piwo:
"Życie człowieka to zadanie,
Spełnia się poprzez trud i znój
Dzieło to twoje powołanie,
Dzielnym niech będzie żywot twój! "
Viking
 
Posty: 151
Dołączył(a): środa, 20 kwietnia 2011, 22:28

Re: Gościnność

Postprzez kairve » piątek, 8 lipca 2011, 21:47

Ciężko by to było teraz zbadać, ale pewnie zaobserwował wikinga w trakcie epizodu maniakalnego. :P
kairve
 

Re: Gościnność

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » wtorek, 12 lipca 2011, 23:28

O wartości przedmiotów nie można w sumie mówić tylko i wyłącznie w kategorii pieniężnej. Dla kogoś stary kamyk znad morza może być wart nic, a dla kogoś innego będzie bezcennym świadectwem przeżytych chwil.

Cóż można jeszcze rzec? Na moim pierwszym festiwalu rekonstrukcyjnym w Ogrodzieńcu Karolinie bardzo spodobał się Skold, mój naszyjniko-amulet z górnej części kociej czaszki. I np dla kogoś innego mógł być wart on tyle, ile by się udało wyciągnąć na Allegro, a dla mnie był wart w zupełnie innej skali..., ale go Karolinie oddałem. Co oczywiście nie znaczy, że gdyby poprosiła o pancerz zrobiłbym to samo...

Raczej mam na myśli to, że jedne przedmioty jest oddać łatwiej niż inne i wtedy wcale nie musimy się specjalnie nad tym rozwodzić, ale w całym tym dobrodziejstwie winna być obecna zasada "dar za dar". Wtedy ma to jakiś sens, bo sytacja w której oddaję swoje uzbrojenie w zamian za ładny kamyk nie mieści mi się we łbie. No i dary powinny się w miarę równoważyć. Więc jeśli już np decyduję się komuś dać hełm to mogę chyba oczekiwać, że stanie wezwany do walki, jeśli go poinformuję, że bak mi woja akuratnie na jakimś pokazie, albo jeśli ów jegomość sam nie walczy to użyczy tego elementu, jeśli mi będzie potrzebny.

Czyli. Podarki i owszem, ale z głową. :piwo:

Czy ja aby nie pogmatwałem?
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Gościnność

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » wtorek, 12 lipca 2011, 23:40

Jako, że nie zobaczyłem opcji "Edytuj post" daję niniejszy.

Tak mi właśnie wpadło do łba.

Czy aby na pewno gadamy o "Gościnności", czy może raczej o wzajemnym obdarowywaniu się?
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Gościnność

Postprzez Leśna » piątek, 22 lipca 2011, 19:14

No właśnie :D
Ale pytanie jest ciekawe - ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której oddaję gościowi wszystko o co poprosi, to nie gościnność a głupota byłaby okrutna, a proszący prędzej oberwałby w nos :D żartobliwie oczywiście. Prawo własności ma dla mnie ogromną wartość, a próby jego szargania po prostu mnie gniewają; gość który żądałby dla siebie moich dóbr szybko sprowadzony zostałby ze swej osobliwej orbity. Z drugiej strony zrobiłabym wszystko, aby w miarę swych możliwości pomóc w realnej potrzebie, a zaproszonych do siebie traktować na równi z członkami rodziny. Co zgadza się tym bardziej, że obcych po prostu nie zapraszam - dom jest ostoją i miejscem dla rodziny właśnie, czy przez krew czy przez ducha - to już nie robi różnicy :D
Avatar użytkownika
Leśna
 
Posty: 160
Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gościnność

Postprzez Thordis » piątek, 5 sierpnia 2011, 10:18

Należałoby wyjść od tego, że gospodarz może rzeczywiście powinien stosować się do tej zasady pod warunkiem, że i gość potrafi się zachować, uszanować gospodarza, jego rodzinę i jego dom jako ostoję prywatności rodziny.
Jeśli chodzi o rodzinę - szczególnie tę "z wyboru" - wręcz należy trzymać się reguły "mój dom jest Twoim domem". Ale nie może się to odnosić do każdego, szczególnie nie w obecnych czasach. Niestety, musimy uważać kogo w ogóle WPUSZCZAMY do domu.

ravn napisał(a):Z drugiej strony zrobiłabym wszystko, aby w miarę swych możliwości pomóc w realnej potrzebie, a zaproszonych do siebie traktować na równi z członkami rodziny.


I to właśnie, jak dla mnie, oznacza gościnność. Ale jeśli gość jej nadużyje, nie uszanuje, to już nie jest nasza wina.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Gościnność

Postprzez Sigrarr » piątek, 5 sierpnia 2011, 16:06

Nie uwierzę, że wspomniany przez Tacyta zwyczaj funkcjonował u starożytnych Germanów. To musiała być jakaś generalizująca nadinterpretacja.
Sigrarr
 
Posty: 330
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 22:15
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Gościnność

Postprzez Thordis » piątek, 5 sierpnia 2011, 16:41

A może po prostu nadinterpretacja nieznanego autorowi dotąd obyczaju. Spotykając się z czymś nowym, dla nas dziwnym, często popadamy w przesadę opisując to.
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia


Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron