Odwaga

Re: Odwaga

Postprzez Svartberg » wtorek, 17 maja 2011, 17:45

Ten sam, co do joty, problem, trawi mnie od kilku tygodni. Zresztą, kozaczyć można ale nigdy nie wiadomo czy koleś nie zacznie machać Ci jakimś narzędziem, albo Ty np. chcesz go tylko uspokoić a on wpadnie w taki szał że chce zabić... Sytuacja u mojego kumpla na podwórku - przychodzi 13 letni dzieciak pograć w piłkę, 16 letni patolodżajs go zaczepia i każe "wyp...". Kiedy młody się nie zgodził, zaczęli się tłuc, ten starszy zdjął go do parteru i trzymał mu jakiś stalowy pręt przed twarzą grożąc, że wydłubie mu oczy. I to był tylko 16 letni gnojek...
Rock on, Herr Technoviking!
Avatar użytkownika
Svartberg
 
Posty: 30
Dołączył(a): poniedziałek, 21 marca 2011, 06:23

Re: Odwaga

Postprzez Szerszen » wtorek, 17 maja 2011, 18:42

Radę Ci dam Loddfafnirze, posłuchaj mej rady,
Zysk dla Ciebie z tej rady,
Dobro z niej wynika:
Nie szukaj śmierci gdy walka trwa
(jak robią to syny szaleńców)
Pozwól by sami w swym zamroczeniu spełnili swoją wolę.

====================================

Mieliście pod opieką kobiety i doprowadziliście je bezpiecznie do celu. Nie jest sztuką o wszystko wyjmować nóż i kosić... zwłaszcza że dziś i prawo niestety chroni bandytów.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odwaga

Postprzez Ask » wtorek, 17 maja 2011, 20:40

@Olaf, @Svartberg - bydlaków w tym kraju nie brakuje i przemoc jest na porządku dziennym :roll:

@Olaf - uważam że postapiłeś dobrze, jeżeli nie było fizycznego ataku ze strony dresoidów, to ochroniłeś swoją kobietę tym chocby, że powstrzymałeś się od pyskówki która na pewno zakończyłaby się atakiem tych zjebów i mielibyście z dziewczyną poważny problem. Ja wiem że w takich sytuacjach cierpi duma, spójrz na to w ten sposób: to Ty wykazałeś się odwagą i spokojem ducha nie dając się sprowokowac przez tych czterech jebanych tchórzy, którzy korzystając ze swojej przewagi liczebnej postanowili was obrażac. W takim ujęciu to Ty jesteś wygranym :) .
Ja miałem podobne sytuacje, jedna z najbardziej hardkorowych zdażyła mi się parę lat temu kiedy w parku Śledzia, napadło mnie w nocy trzech drechów i musiałem się z nimi tłuc, bo chcieli minie skroic z floty. Napierdalałem się z nimi równo, zdołali mnie przewrócic, jeden z nich próbował skakac mi po jajach :roll: lecz wstałem ale zabrakło mi siły, zwłaszcza że drugi z nich wyjął kosę, więc wyciągnęli mi portfel i spieprzyli. Na szczęscie mało tam miałem i gęba trochę mnie bolała, no i co ważne lamusy nie wybili mi zębów 8-) . Trochę duma mnie zabolała, ale przynajmniej zdrowia mi nie odebrali :D . O przebijaniu się przez miasto po derbach (kibicem nie jestem na szczęscie :lol: ) nie będę opowiadał, bo zabrakłoby keninngów :lol: . Teraz mam za sobą już parę lat spędzonych na macie i nie mam na razie problemów z debilami.

Tak na marginesie to jeżeli czujesz że nie byłbyś w stanie odpowiedziec na atak, to zapisz się na sztuki walki (najlepiej MMA lub Tajski Boks) albo na siłownię, wyszkolisz sobie ciało i ducha, poczujesz się pewniej. Zresztą wszystkim to polecam niezależnie od płci i wieku :twisted: Reasumując: jeżeli jest się na z góry przegranej pozycji to lepiej zachowac zimną krew i uniknąc konfrontacji, jeżeli czujesz że podołasz - walcz. Lecz trzeba to robic z głową, wielu przesadnych kozaków ląduje na dołku albo w szpitalu 8-)
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Odwaga

Postprzez KozioU » wtorek, 17 maja 2011, 21:05

Ach te hormony...
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odwaga

Postprzez Ask » czwartek, 19 maja 2011, 15:30

KozioU napisał(a):Ach te hormony...

@KozioU - o co Ci chodzi, bo nie kapuję?
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Odwaga

Postprzez Wotan » czwartek, 19 maja 2011, 15:58

Chyba o testosteron wojowników w dresach :argument:
Avatar użytkownika
Wotan
 
Posty: 228
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:37

Re: Odwaga

Postprzez KozioU » czwartek, 19 maja 2011, 18:11

Chyba raczej nie.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odwaga

Postprzez Ask » czwartek, 19 maja 2011, 18:23

@KozioU - jeżeli coś ci się we moim pościenie podoba to napisz. Na forum albo na pirva jeśli wolisz. Dla twojej wiadomości mam po trzydziestce, więc hormony mam już dawno za sobą 8-)
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Odwaga

Postprzez Thordis » niedziela, 10 lipca 2011, 20:20

A ja bym dodała do tego jeszcze tzw. odwagę cywilną. Tej wielu ludziom w obecnych czasach bardzo brakuje, może najbardziej. Umiejętność przyznania się do błędu i poniesienia jego konsekwencji. Odwaga to nie skłamać (komuś lub nawet samemu sobie) wyłącznie z obawy przed konsekwencjami powiedzenia prawdy, nie uciekanie od sytuacji trudnych tylko dlatego, że są trudne, że czegoś od człowieka wymagają.
Wliczyłabym tu też umiejętność przyznania się do niewiedzy, ignorancji. Także do porażki. To też jest odwaga i to wielka. Umiejętność obiektywnego spojrzenia na samego siebie, a jednocześnie nie tracenia przy tym poczucia własnej wartości. Na zasadzie "wiem jaki jestem, jakie błędy popełniam, jakie są moje słabości, ale nie dołuję się tym, nie robię z siebie męczennika, nie usprawiedliwiam się własnymi ograniczeniami, tylko staram się je znosić, prę naprzód i walczę ze sobą, z własną słabością".
Thordis
 
Posty: 1155
Dołączył(a): sobota, 7 maja 2011, 11:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Odwaga

Postprzez KozioU » wtorek, 12 lipca 2011, 17:55

Olbrzymy, które mamy w sobie są najtrudniejszym przeciwnikiem. :piwo:
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron