Asatryjczyk - wojownik

Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Ask » piątek, 29 kwietnia 2011, 07:50

Asatru rekonstruując wierzenia pogańskich Germanów stara się wcielac w życie stworzone przez nich zasady etyczne. Dla mnie osobiście charakterystyczną cechą etyki ludów germańskich, a w szczególności pogańskich Wikingów jest położenie nacisku na męstwo i kult walki, tak potrzebny w ówczesnych czasach. Jak we współczesnym Asatru postrzega się walecznośc? Czy i w jaki sposób realizuje się dzisiaj etos wojownika? Praktyka polega na realizacji ducha walki na plani duchowym czy fizycznym :twisted: . Jaka jest Wasza opinia?
Ask
 
Posty: 187
Dołączył(a): wtorek, 29 marca 2011, 12:28

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Szerszen » piątek, 29 kwietnia 2011, 08:03

Ten "duch walki" to raczej efekt relacji ludów "ościennych" z wikingami. Zerknij na przyczyny powstania zjawiska wikingu, przepatrz jeszcze raz kulturę jaką stworzyli, struktury społeczne... na samej waleczności nie mogliby tworzyć trwałych szlaków handlowych, dzieł sztuki i jakby nie patrzeć potężnych protopaństwowych związków.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Wotan » piątek, 29 kwietnia 2011, 09:22

Wszystkie cnoty Asatru sugerują waleczność... Odwaga, Honor - żeby spełnić te cnoty musimy się zwykle okazać waleczni - waleczni czyli odważni i gotowi do walki o swoje. A broń sie w dzisiejszych czasach zmienia... nie zawsze będzie to miecz, i nie chodzi mi tutaj nawet o karabin.
Avatar użytkownika
Wotan
 
Posty: 228
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:37

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez KozioU » piątek, 29 kwietnia 2011, 12:49

Nie tylko walki o swoje, także walki o "swoich" i o to, co ważne, w co wierzę.
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Ulf » piątek, 29 kwietnia 2011, 13:32

czyli krotko mowiac zadne cieple kluchy lecz asertywnie, odwaznie i otwarcie, z determinacja ale i odpowiedzialnie :)

Niemadry mysli, ze zyc bedzie wiecznie
Gdy sie przed bojem ustrzeze,
Lecz starosc nie da mu pokoju,
Choc mu oszczepy go dadza.

[Hav.16]
Ulf
 

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez KRI_SyS » niedziela, 1 maja 2011, 15:29

Tak naprawdę każdy w życiu cały czas walczy. Walczysz o osiągnięcie celów, o szczęście swoje i swojego kindredu. Dziś rzadko jest to walka na topory, częściej walka z własną słabością i ograniczeniami oraz oporem materii i innych ludzi, ale nadal walka.
"... ty się weseliwszy i miód spijawszy, zanim żniwiarz po ciebie przyszedłszy..."
Avatar użytkownika
KRI_SyS
 
Posty: 52
Dołączył(a): środa, 30 marca 2011, 19:10
Lokalizacja: Wrocław

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » sobota, 11 czerwca 2011, 12:27

Jak w poście wyżej...

Otóż trzeba sobie uzmysłowić zmianę realiów. Wikingowie, by zapewnić byt swoim rodzinom byli zmuszani do podejmowania walki. Z ludźmi, zwierzętami, przyrodą i trudnymi warunkami. Zresztą czasy wczesnego średniowiecza są dość burzliwe i jako takie wymuszały wojnę. Więc trzeba było być wojownikiem... ale. No właśnie. Trzeba też zwrócić uwagę na Havamal, który propaguje też rozsądek i mądrość. Zresztą Cnota wytrwałości pasuje mi nie tylko do wojownika, ale również do chłopa, czy rzemieślnika. Niezależność (na moje rozumowanie również świadoma wolność) również pasuje nie tylko do wojów. Czasem można się zresztą nawet wykłócać, czy wojowie aby na pewno zawsze mielitę niezależność.

A dzisiaj? Mamy względny spokój. Największe bolączki asatryjczyka dzisiaj to z reguły: "Cholera, nie ma wokół mnie żadnych pogan, a na dalekie wojaże też mnie nie stać i co zrobić z tym fantem?" Dzisiaj, jak już zauważono, toczymy bój na innej płaszczyźnie. Nie sięgamy po miecze, tylko po słowa, rozsądek, wiedzę i tym podobne... I takie spory potrafią przybrać rozmiary wcale nie gorsze, niż potyczki na miecze, co nie Ulfie? ;)

Nie ma też co kryć, że zdarza się pogryźć z innymi ludźmi z ogólnie pojętego asatryjskiego plemienia... być może właśnie dlatego, że walczymy o swoje. Ostatecznie... Dalej walczymy, ale inaczej niż nasi szacowni przodkowie, co wcale nie musi oznaczać, że jest nam lżej... Jest po prostu inaczej.

Jak myślicie? Typowy wiking odnalzazł by się w naszych czasach, a my w jego epoce?

Tyle ode mnie, czas przepłukać gardło... :piwo:

A jak komuś chce się walczyć na miecze to pozostaje rekonstrukcja... :argument:
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Krucza » niedziela, 12 czerwca 2011, 20:47

Jak komuś chce się walczyć na miecze to wystarczy Arma czy inna szkoła szermierki traktatowej -
do porządnej zabawy w reko trzeba jeszcze dużo samozaparcia w szukaniu informacji, dociekaniu, czytaniu, powiększaniu wiedzy...

Właściwie jeśli do realiów wczesnośredniowiecznych się odnosić - zasadnicza większość Skandynawów była w pierwszej kolejności chłopami czy rzemieślnikami,
dopiero w drugiej - wojownikami, grupa tych "wyspecjalizowanych" (np. drużyny jakichś władców) była stosunkowo mała.
Taka wojowniczość w przeniesieniu na nasze czasy byłaby, jak dla mnie, raczej gotowością do walki o coś o ile zajdzie taka potrzeba
(no ale ze mnie Asatryjczyk jak z koziego odwłoku fujarka, więc co tam wiem ;) ).

Jak myślicie? Typowy wiking odnalzazł by się w naszych czasach, a my w jego epoce?


On miałby szansę szybkiego lądowania w więzieniu za próbę rozwiązywania sporu metodami siłowymi.
Ewentualnie całkiem ładnie dogadałby się z osiedlową ekipą dresów ;)
Z nas prawdopodobnie nikt nie przetrwałby pierwszej zimy, nie mówiąc już o kwestiach dotarcia się
z ludźmi tamtych czasów. No chyba że jakieś luksusowe warunki bogatego dworu czy coś w ten deseń ;)
"Wystarczy być mężnym i wyruszyć w drogę."

"Ydalir są doliny
gdzie sobie Ullr
pobudował sale"
http://www.ydalir-laget.pl
Avatar użytkownika
Krucza
 
Posty: 138
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2011, 12:27
Lokalizacja: Katowice

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Tyrsson Ulvhjerte » poniedziałek, 13 czerwca 2011, 19:31

Zresztą trzeba tutaj również poświęcić chwilkę na samo badanie słowa Wiking/Viking. Moje spostrzeżenia:
Nazwa zatoki: Vik, a więc Viking może być "człowiekiem z zatoki"
Nazwa wyprawy "wojennej": Viking, a więc vikingami są wojownicy, a nie ogół Normanów.

Ale to już troszkę na marginesie...
I fakt, jeśli ktoś chce walczyć to osiedlowi dresi starczą :) Maczetami i katanami też wywijąją :twisted:

:piwo:
Avatar użytkownika
Tyrsson Ulvhjerte
 
Posty: 111
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 16:09

Re: Asatryjczyk - wojownik

Postprzez Krucza » poniedziałek, 13 czerwca 2011, 19:57

Nazwa wyprawy "wojennej": Viking, a więc vikingami są wojownicy, a nie ogół Normanów.


Chyba nawet nie koniecznie wojennej - spotkałam się z teorią, że to słowo określało pierwotnie
każdy rodzaj wyprawy morskiej - handlowej, wojennej, pirackiej, osiedleńczej
(stąd ja używam określenia "wczesnośredniowieczny Skandynaw", bo pojemniejsze).

Zresztą, zależnie od sytuacji uczestnicy mogli handlować a mogli rabować,
nawet i na służbę na jakimś dworze się zaciągnąć w celu zdobycia sławy i pomnożenia majątku,
i się to nawet całkiem często zdarzało :D

OffTopic!
Hyhy, dresa z kataną to jeszcze nie widziałam :D Ale może moje osiedle spokojne :D
Chociaż jak się zastanowić, to kiedyś na sekcję przyszły do nas 3 młodociane dresomisie
i bardzo chciały ciąć maty i wymachiwać żelazem.
"Wystarczy być mężnym i wyruszyć w drogę."

"Ydalir są doliny
gdzie sobie Ullr
pobudował sale"
http://www.ydalir-laget.pl
Avatar użytkownika
Krucza
 
Posty: 138
Dołączył(a): piątek, 25 marca 2011, 12:27
Lokalizacja: Katowice

Następna strona

Powrót do Etyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron