Prostytucja?

Re: Prostytucja?

Postprzez Szerszen » poniedziałek, 30 maja 2011, 10:12

Nie, bo motyw jest ważny.
Inaczej do jednego worka wsadzasz kobietę, która usuwa ciążę, bo może umrzeć i jej dzieci stracą matkę i kobietę, która usuwa ciążę bo po prostu nie chce mieć dzieci...
I tak samo do jednego worka wsadzasz bandytę mordującego dla zysku i człowieka który zabija w obronie własnej - obaj odbierają życie... ale motyw... różny.

Kiedyś handlowano niewolnikami, istniało niewolnictwo... (dziś też istnieje, tylko się inaczej nazywa a wielu ludzi się oddaje w niewolę samemu) i nie był to zawód "zniesławiający".

A wracając do tematu - jeśli kobieta jako jedyny sposób zarobkowania aby utrzymać własną rodzinę (bo np. jest samotna i ma jedynie małe dziecko, które musi utrzymać i wyżywić) znalazła handel własnym ciałem - to nie jest to dyshonor dla niej. Ba zasługuje na szacunek, bo oddaje wszystko co ma aby jej rodzinie było lepiej.
Zgodzę się z Tobą - nie jest to szczęśliwe rozwiązanie, ale w drugą stronę, czemu ktoś ma brać na barki czyjąś rodzinę, jak to sugerowałaś za darmo? vide:
Lecz przede wszystkim traci honor ten bogaty mężczyzna, który korzystając z cudzego upodlenia nie pomyśli nawet o tym, jak bardzo mógłby pomóc - bez wyciągania z tego korzyści.


Inna sprawa, że dyshonorem może (ale nie musi) być dla mężczyzny korzystanie z usług prostytutki - tyle, że to co Jego może pozbawić honoru, niekoniecznie pozbawia honoru Jej. On może... ona musi - widzisz różnicę?
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prostytucja?

Postprzez Leśna » poniedziałek, 30 maja 2011, 10:29

Hm... gdy przedstawiasz to w ten sposób, to rozumiem, gdzie się zapędziłam w swoim wywodzie.
Faktycznie, ratowanie rodziny każdym możliwym sposobem to prawo każdego człowieka. Niekiedy sięgamy po środki "normalnie" uznawane przez nas za niehonorowe, gdyż nie sięgnięcie doprowadziłoby do tragedii. Gdyby ktoś zagroził mojej rodzinie, nie miałabym wyrzutów sumienia robiąc temu komuś krzywdę, byłoby wręcz nie do pomyślenia nie powstrzymać delikwenta niezależnie od kosztów.
Problem z prostytucją często dotyczy znaczenia samego pojęcia. Podobnie morderstwo - zabójstwo, przestępstwo - wykroczenie, itp itd.
Chyba wystarczy o tak podbramkowej sytuacji jak ta nasza teoretyczna pomyśleć nie kategoriach prostytucji właśnie, a działania niezbędnego dla przetrwania. Kobieta ratująca dziecko czy rodzinę nie sprzedaje się dla kasy, lecz robi to co niezbędne.
Szkoda tylko, że nie żyjemy w świecie, gdzie do takich sytuacji w ogóle nie dochodzi.
Pouczające to było :piwo:
Avatar użytkownika
Leśna
 
Posty: 160
Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prostytucja?

Postprzez Thorbiern » poniedziałek, 30 maja 2011, 19:34

Ależ sobie temat znaleźliście ;) Czy to aby z okazji "międzynarodowego dnia bez majtek" :lol:
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Prostytucja?

Postprzez Aeger » poniedziałek, 30 maja 2011, 19:40

Ten temat wynikł z ciekawości. Na moim blogu był tekst o prostytucji lecz nie znalazłem nic o tym procederze w Skandynawii. Więc się spytałem a przy okazji wyjaśniamy sprawy z tym związane. Poza tym to chyba dzień bez stanika:)
Aeger
 
Posty: 131
Dołączył(a): środa, 4 maja 2011, 22:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: Prostytucja?

Postprzez KozioU » poniedziałek, 30 maja 2011, 19:46

OffTopic!
Ja tam codziennie latam bez stanika, więc co to za święto...
A furore Normanorum libera nos, O Domine!
Avatar użytkownika
KozioU
 
Posty: 1338
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prostytucja?

Postprzez Leśna » piątek, 3 czerwca 2011, 06:29

Aeger napisał(a):Jak w epoce Normanów wyglądało zjawisko nazywane nierządem lub prostytucją? Na pewno istniało ale w jakiej skali i co mówi o tym Asatru?

Wracając po czasie do głównego wątku, który się zagubił w gorącogłowości, przypomniała mi się historia skutecznie lecząca z ciągot do radykalnych ocen :D nie historyczna co prawda, ale mitologiczna:
czy ktoś pamięta może, w jaki sposób Freja zdobyła Brisingamen?
Avatar użytkownika
Leśna
 
Posty: 160
Dołączył(a): piątek, 20 maja 2011, 21:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prostytucja?

Postprzez Szerszen » piątek, 3 czerwca 2011, 06:36

:piwo: :piwo: :piwo: :piwo: :piwo:
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Prostytucja?

Postprzez Thorbiern » piątek, 3 czerwca 2011, 09:34

Ależ Ravn! Takie rzeczy Bogini wypominać?! A swoja drogą, ciekawe co w Jej siedzibie należy do obowiązków "połowy poległych", która jej przypadła? Ci w Walhali najpierw się tłuką, a potem piją... ;)
Þorbjörn Ríkarðson
Avatar użytkownika
Thorbiern
 
Posty: 203
Dołączył(a): wtorek, 22 marca 2011, 16:56
Lokalizacja: Łódź

Re: Prostytucja?

Postprzez Wotan » piątek, 3 czerwca 2011, 10:37

Za takie cudo to i ja bym się puścił :mrgreen: , a tak serio to Loki wypominał Freji, że właśnie wyrabia co popadnie z kim popadnie? I nawet możliwe ,że czytałem to u Szerszenia.
Avatar użytkownika
Wotan
 
Posty: 228
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 00:37

Re: Prostytucja?

Postprzez Szerszen » piątek, 3 czerwca 2011, 10:50

A fe... Wotanie... z krasnoludami????
- a fe... powiedziały krasnoludy... z człowiekiem???

:D :D :D

@Thorbiern... kraży wieść, że w Valahall są sami brodaci, starzy i brzydcy bo Freya zabiera tych młodych, sprawnych i pieknych.
Skalat maðr rúnar rista, nema ráða vel kunni
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Posty: 1234
Dołączył(a): środa, 9 marca 2011, 07:31
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron