ASATRU - czyli nordyccy bogowie i my

Freja

 

Freja

Freja, córka Njorda i przypuszczalnie Nerthus, siostra Freja, to przedstawicielka rodu Wanów na temat której zachowało się najwięcej przekazów. Była żoną tajemniczego Oda oraz matką dwóch słynących z urody i przymiotów ducha córek: Hnos (Klejnot) i Gersimi (Skarb). Po zakończeniu wojny Wanów z Asami przebywała w Asgardzie jako zakładniczka pokoju.

 

Freja jest znana jako bogini płodności, wegetacji i miłości oraz mistrzyni magii seidr. To również groźna bogini wojny, zajmująca przy stole wojowników w Walhalli miejsce równe Odynowi. Jak czytamy w 14 strofiePieśni Grimnira władzy Freji podlega połowa poległych wojowników, którzy po śmierci trafiają do siedziby bogini - Folkwangu (Zgromadzenie Ludu), gdzie jako einherjarowie ucztują w sali Sessrumnir (Sala Wielu Miejsc). Ponadto, jak w strofach 4 i 10 podaje Saga o Ynglingach, bogini razem ze swoim ojcem oraz bratem sprawuje wśród bogów funkcję strażniczki obrzędów i ofiarniczki. Pieśń Hyndli opisuje ją składającą ofiary Odynowi i Thorowi. Z tej samej pieśni dowiadujemy się, iż jej samej budowano proste, kamienne ołtarze. Freja mówi tam:

 

Postawił mi ołtarz z głazów ułożony,
Każdy kamień w ołtarzu jest teraz niczym szkło,
Czerwony od krwi świeżo ofiarowanych trzód.
Zawsze zawierzał Ottar bogini.

 

Do ulubionych darów Freji należała biżuteria, pieśni miłosne, bydło i ofiary z ludzi, których - jak podaje Historia Norwegiae - wieszano dla niej. Podarunki musiały odnosić dobry skutek, Freja ma opinię bogini najbardziej przychylnej ludziom.

Freja jest powszechnie uważana nie tylko za najpiękniejszą z bogiń, ale też za najodważniejszą. W Skaldskaparmal Snorri Sturlusson podaje, że jako jedyna z bogów nie obawiała się gościć w Asgardzie pijanego olbrzyma i nalewać mu piwo. Zresztą już sama jej obecność w Asgardzie gwarantowała innym bóstwom szczęśliwe życie, stąd liczne opowieści na temat prób wykradzenia bogini lub doprowadzenia do tego, by w jakiś inny sposób opuściła Asgard. Niewątpliwie najbardziej znane są tu dwie historie o niechcianych zalotnikach Freji: olbrzymie - budowniczym murów Asgardu (Voluspa 25-26) oraz konkurach Thryma, do którego Loki przyprowadził w miejsce bogini przebranego Thora (Pieśń o Thrymie). Freja jest zresztą spośród wszystkich bogiń bohaterką największej liczby opowieści, pojawia się w Wieszczbie Wolwy, Pieśni Grimnira, Kłótni Lokiego, Pieśni o Trymie, Płaczu Oddruny. Pieśń Hyndli w całości odnosi się do przygód Freji i jej ulubieńca Ottara.

 

Znano ją jako kochankę wielu alfów, ludzi, krasnoludów, Asów i Wanów, w tym własnego brata. Mimo licznych podbojów, Freja spędziła połowę życia szukając i opłakując tajemniczego, zaginionego męża, o którym nie wiadomo nic więcej oprócz tego, że miał na imię Od, bądź Odr, był wędrowcem i udał się do dalekiego kraju zamieszkanego przez obcych. Niektórzy badacze sugerują, że opłakiwanym złotymi łzami mężem Freji jest po prostu znany ze swoich wędrówek Odyn. W tym wypadku ona sama byłaby tożsama z Frigg. Pamiętajmy, że ani Frigg, ani Freja nie są w rzeczywistości imionami. Pierwsze oznacza ukochaną, drugie panią, oba mogą stanowić przydomki tej samej osoby. Jakiekolwiek stosunki nie łączyłyby Freji z Odynem, przekazała mu wiedzę na temat seidr – sztuki magicznej Wanów.

 

Freja słynęła jako mistrzyni seidr. Z Sagi o Ynglingach dowiadujemy się, żeFreja, córka Njorda była kapłanką sprawującą ofiary i pierwsza nauczyła mieszkańców Asgardu jak używać sztuki magii, jaką ją znają i praktykują mieszkańcy Wanaheimu. Seidr stanowiło rozległą dziedzinę, chyba najpełniej jej możliwości opisuje Pieśń Hyndli. Dowiadujemy się z niej, że dzięki magii Wanów można było zmieniać siebie i innych w zwierzęta, poznać przyszłość, stosować nekromancję, tworzyć magiczne mikstury, odtrutki i przedmioty. Ponadto seidr pozwalało zmieniać pogodę, sprowadzać chorobę i ograbiać z atrybutów umysłowych oraz fizycznych. Nazwa seidr pochodzi ze staroangielskiego, gdzie séoðan znaczyło wrzeć, gotować, ale teżprzygotowywać się umysłowo. W sagach i innych opowieściach spotkamy liczne seiðkony, spaekony, haegtessy. Zazwyczaj są to kobiety, a samo seidr uważano za sztukę kobiecą. Na mężczyznę, który ją praktykował spadała niesława bycia ergi – niemęskim (nie oznacza to bynajmniej bycia kobiecym), co kojarzono z biernym homoseksualizmem.

 

Seidr nosi wyraźne podobieństwo do praktyk szamanistycznych, co skłania wielu historyków do twierdzenia, że stanowiło przetworzoną reminestencję praktyk magicznych ludów przed-germańskich lub jakiejś wcześniejszej fali osadników indoeuropejskich. Za tą teorią może przemawiać fakt, iż seidrkony noszą czasem specyficzne, przypominające kostiumy stroje, podczas odprawiania magii często siedzą na podwyższeniu, co zdaje się symbolizować znalezienie się w miejscu drzewa świata, zaś odprawiając magię są ewidentnie w transie, trzęsą się i kołyszą, mają problemy z oddychaniem. Mówi się, że seidr polega tak naprawdę na świadomym przesuwaniu ścieżek/połączeń Wyrd. Dlatego osoby praktykujące seidr, nawet nie odprawiając w danym momencie czarów, wiedzą znacznie więcej na temat otaczającego je świata, niż zwykli śmiertelnicy. Zdołały po prostu podczas magicznych seansów „rzucić okiem” na różne sploty Wyrd. Seidrkony w zależności od tego czy sprzyjały wypowiadającym się, traktowano ze strachem i nienawiścią albo przeciwnie: szanowano i ceniono za mądrość.

 

Wracając do samej Freji, jej niezbywalny atrybut stanowi naszyjnik Brisingamen, za którego otrzymanie oddała się czwórce karłów – Brisingów. Dzięki magicznej szacie z sokolich piór bogini mogła przemieniać się w tego ptaka. Wolała jednak podróżować na grzbiecie złotego dzika Hildiswini, wykonanego przez dwóch braci — Daina i Nabbiego, krasnoludzkich złotników. Na specjalne okazje używała powozu zaprzężonego w dwa koty. Obecnie często wyobraża się je jako zwyczajne, znane nam wszystkim koty domowe. Tymczasem mimo, że zwierzęta te są bardzo miłe Freji, stworzenia ciągnące jej wóz określano słowem fress oznaczającym parskające, fukające zwierzę, nie zaś popularnym kottur. Choć niektórzy badacze sugerują, że mogło chodzić o niedźwiedzie, większość zgadza się, że mamy tu do czynienia z dużymi drapieżnymi kotami w rodzaju lwów. Od stworzeń ciągnących jej powóz pochodzi kenning oznaczający Freję eigandi fressa – posiadaczka kotów. Samo imię Freji w poezji skaldycznej stanowiło kenning na piękną kobietę, zaś złoto nazywano łzami Freji.

 

Freja to bogini wielu imion. Jak już wspominaliśmy samo Freja oznacza panią. Vanadis to disa Vanów, Vanabrud – oblubienica Wana, Gen– darząca, Syr – locha, Horn – lniana, Heidr – lśniąca, Thrungva – tłocząca, Skjálf – potrzasająca, Mardöll – nadmorska zorza, co wiąże się z narodzinami Freji w Noatun. Córka Njorda, to również Valfreja, czyli pani poległych. W wielu językach germańskich od imienia Freji pochodzi nazwa piątego dnia tygodnia: Friday, Freitag. Konstelacja dziś nazywana Orionem, kiedyś nosiła imię Szaty lub Naszyjnika Freji, zaś drobne, fioletowe kwiaty krzyżownicy zwyczajnej nazywano włosami Freji. 

 

Autorzy: Lena, KozioU
Korekta: Lena, KozioU
Dodatkowe źródła (poza wymienionymi w tekście): "Mitologia skandynawska w epoce Wikingów" Leszka Pawła Słupeckiego.

 

Graphic: Vrede Vyrd, Coding: Hieroglif 2012 ©